Rząd PO-PSL

Rząd PO-PSL


Oglądasz wersję archiwalną wątku "Rząd PO-PSL" z forum www.zaginiona-biblioteka.pl/





Strona 1 z 31, 2, 3

Wulf
2007-10-31, 07:37
No właśnie - prezydent cuś podobno kombinuje, byle tylko narobić PO-PSL problemów. Na dodatek znowu go chyba brzuszek rozbolał, bo się zaszył (ale nie esperalem) i siedzi w Pałacu niczym wódz podczas oblężenia...

A PO ustala rząd. Z mojej perspektywy interesuje mnie Ministerstwo Sprawiedliwości... pierwszy głos był fenomenalny - Andrzej Zoll. Człowiek, który gwarantowałby jedno - działania tego ministerstwa byłyby raczej w ramach konstytucyjnego porządku prawnego w Polsce. Jasne, pewnie i on by parę razy wyszedł poza te ramy (bo te ramy zależą od sędziów TK ). Ale byłoby nieźle.
Drugi głos..... Julia Pitera... no sorry, ale wymiękłem. Pani Pitera nie ma wykształcenia prawniczego o ile dobrze wiem - byłaby więc figurantem zarówno w ministerstwie... jak i co gorsza na stanowisku Prokuratora Generalnego :? To by tworzyło niejasną i bardzo "nieładną" sytuację, gdzie resortem rządzi nie minister ale jego doradcy... swoiste "szare eminencje". Nieładnie... tutaj zapachniało duchem Ziobry.
Trzeci głos... Andrzej Rzepliński. Człowiek mi dość bliski przez prawa człowieka... też do pewnego stopnia raczej by gwarantował, że właśnie te prawa przestrzegane będą.

I cóż... poza Piterą kandydaci są fajni i ciężko mi było określić którego bym wolał. Chyba Zolla, bo bardziej mi się wydaje zbliżony do LiDu

A jakich wy ministrów widzicie? A może jakieś kandydatury was przerażają? Albo cieszą? I co w ogóle sądzicie o tym rządzie? Jakie widzicie zagrożenia?

Toudisław
2007-10-31, 09:37
No właśnie - prezydent cuś podobno kombinuje, byle tylko narobić PO-PSL problemów.
Wile zrobić nie może. PO ma na tyle siną pozycję i poparcie społeczeństwa. Jezeli nie wyznaczy Tuska na premiera tylko kogoś innego to zostają jeszcze inne sposoby. Jak choćby wybierani rządu przez parlament. Inną metoda jest utrudnienie wejścia budżetu bo PO nie ma wile czasu na jego uchwalenie. Tylko i tutaj PO + PSL przepchną wszytko co chą a potem najwyżej zrobi się poprawki.
Cytat: Andrzej Zoll. Człowiek, który gwarantowałby jedno - działania tego ministerstwa byłyby raczej w ramach konstytucyjnego porządku prawnego w Polsce. Jasne, pewnie i on by parę razy wyszedł poza te ramy (bo te ramy zależą od sędziów TK ). Ale byłoby nieźle.
Tez na to liczę. Człowiek który zdobył moje uznane po małej aferze na UJ. Kiedy studenci napisali do niego jako do rzecznika prawa obywatelskich skarżąc na UJ i na niejakiego Andrzeja Zolla to ten skargę uznał Dość sympatyczny facet
Drugi głos..... Julia Pitera... no sorry, ale wymiękłem.
Ona nie ma zajmować się walką z Korupcją ?
Trzeci głos... Andrzej Rzepliński. Człowiek mi dość bliski przez prawa człowieka... też do pewnego stopnia raczej by gwarantował, że właśnie te prawa przestrzegane będą.

Tylko czy to jest głównie zadnie ministra sprawiedliwości ? Ale osoby konkretnie nie znam trudno mi go oceniać
A może jakieś kandydatury was przerażają?
Mnie napawa niepokojem to że PSL dostanie gospodarkę. To ze rolnictwo to się już oswoiłem. KRUE pewnie nie zostanie przez to zlikwidowany albo przynajmniej zreformowany
Regissa
2007-10-31, 15:20
Zoll od sprawiedliwości - całkowicie się zgadzam! To dla kompletu krakowskiego Gowin od edukacji - jako były rektor powinien co nieco wiedzieć o problemach edukacji (zwłaszcza wyższej). Więcej twarzy nie pamiętam
A przeraża mnie pan Schetyna, bo wygląda dokładnie jak mój kierownik
Toudisław
2007-10-31, 15:31
Gowin od edukacji - jako były rektor powinien co nieco wiedzieć o problemach edukacji (zwłaszcza wyższej). Więcej twarzy nie pamiętam
Ale to chyba inne ministerstwo ? Chyba że PO che je zlikwidować bo zapowiadali zmniejszenie ilości resortów. ( mam nadzieje że się z tego wywiążą )
Zoll od sprawiedliwości - całkowicie się zgadzam!
Ja właściwie też. Facet rozsądny ale z poczuciem humoru.
Tylko czy cena za koalicje nie będzie za duża ? Ustępstw wobec rolnictw dla PSL. To dość sopor. No i ta nieszczęsna gospodarka

Regissa
2007-10-31, 15:41
Hy... To od wyższej edukacji jest inne ministerstwo? Qrcze, trochę chyba mam braki w edukacji... A teoretycznie mogę dzieci uczyć WOSu
Ale jeśli jest osobne, to ja bardzo proszę o połączenie. I Gowina na czółko!
Wulf
2007-10-31, 16:28
Inną metoda jest utrudnienie wejścia budżetu bo PO nie ma wile czasu na jego uchwalenie. jak tylko dostaną większość i premiera to z głowy. Bo Konstytucja przewiduje możliwość późniejszego napisania budżetu (fakt, że wtedy TK musi orzec o prawidłowości całej sprawy) gdy są "specjalne okoliczności". Głupota prezydenta i jego złośliwość raczej pod takie uzasadnienie podpada.
Ona nie ma zajmować się walką z Korupcją ? pierwotnie ją na MS szykowano. Ale od razu się święte oburzenie uczonych w piśmie podniosło i z tej idei zrezygnowano :D I teraz będzie pewnie próbowana na szefa CBA :D
Tylko czy to jest głównie zadnie ministra sprawiedliwości ? tak. Minister sprawiedliwości zarówno jako minister, jak i prokurator generalny ma obowiązek stosowania się do prawa I ma obowiązek utrzymania konstytucyjnego prawa. Jego pierwszym i najbardziej priorytetowym zadaniem jest więc utrzymanie prawa. W tym praw człowieka
To dla kompletu krakowskiego Gowin od edukacji - jako były rektor powinien co nieco wiedzieć o problemach edukacji (zwłaszcza wyższej). do liceum wszyscy podpadają pod ministerstwo oświaty narodowej (obecnie). Szkoły wyższe podpadają pod ministerstwo nauki i szkół wyższych (czy jakoś tak). Tak jest od czasów Giertycha :D Teraz mogą to połączyć (chociaż ja w to wątpię, bo praktycznie szkoły wyższe działają na zupełnie innych zasadach i są zbyt autonomiczne by je traktowano jak licea).
Regissa
2007-10-31, 16:37
Szkoły wyższe podpadają pod ministerstwo nauki i szkół wyższych (czy jakoś tak). Tak jest od czasów Giertycha :D Teraz mogą to połączyć (chociaż ja w to wątpię, bo praktycznie szkoły wyższe działają na zupełnie innych zasadach i są zbyt autonomiczne by je traktowano jak licea).
Dzięki za odpowiedź
A połączenie przecież nie sprowadzi uniwersytetów (jeszcze bardziej) do poziomu liceów, wystarczy przecież w ministerstwie odpowiednia komórka, która zajmować się będzie szkołami wyższymi, inna dla szkół ponadgimnazjalnych itd... A zawsze to o jednego ministra mniej
Wulf
2007-10-31, 16:43
A połączenie przecież nie sprowadzi uniwersytetów (jeszcze bardziej) do poziomu liceów, wystarczy przecież w ministerstwie odpowiednia komórka, która zajmować się będzie szkołami wyższymi, inna dla szkół ponadgimnazjalnych itd... A zawsze to o jednego ministra mniej w zamian za to powołany zostanie sekretarz stanu w ministerstwie (z podobną do ministra pensją), ale wzrosną koszty zmiany pieczątek, materiałów biurowych etc To łączenie ministerstw to nie jest takie hop siup, że dajemy dwa do kupy i od razu jest taniej
zzed
2007-11-01, 17:54
Dla mnie póki co tworzenie tego rządu wygląda na łapankę i rozgrywki wewnątrzplatformiane, bo z ludowcami to się szybko dogadali. A to przyboczny Schetyna, dla mnie typowe BMW, na wicepremiera i MSWiA którym nigdy się nie zajmował, a to kolejny cwaniaczek z Dworu Tuska Drzewiecki na Sport (jedego dnia mówi że Stadion absolutnie nie bedzie na Pradze, drugiego ze absolutnie będzie tam, za jego rządów Euro sie nie doczekamy, przynajmniej nie w Polsce); w innych ministerstwach, np. edukacji padają kolejne nazwiska, zainteresowani publicznie odmawiają, padają koilejne nazwiska i tak w kółko; zamiast wziąć najlepszych fachowców w partii, np. Zdrojewskiego czy Saryusza na front, specjalnie się ich marginalizuje. Szczególnie żal mi tego pierwszego, który imo jest aktualnie najlepszym politykiem (z tych czołowych) i premierem byłby na pewno lepszym niż Tusk. Albo szefem MSWiA. Albo MON. Ale nie, oni to go najwyżej do kultury wezmą.
Sprawiedliwość - mam nadzieję że Zoll ministrem nie będzie. Wolałbym pewny złoty środek między nim a Ziobrą.

Generalnie szkoda że potencjał PO się marnuje. Szkoda też że z wiadomych względów nie ma szans na pozostanie na stanowiskach, albo chociaż w ministerstwach niektórych dobrych ludzi PiS, np. Ujazdowskiego, Gęsickiej czy Kluzik Rostkowskiej.

Generalnie to ja jestem sierotą po PO-PiSie, który wciąż wydaje mi się najlepszym, choć totalnie nierealistycznym, rozwiązaniem.
Toudisław
2007-11-01, 18:45
tak. Minister sprawiedliwości zarówno jako minister, jak i prokurator generalny ma obowiązek stosowania się do prawa
Ni o to mi chodziło. Masz oczywiście rację że MS musi przestrzegać prawa. ale mnie chodziło czy MS ma zajmować się tylko prawami obywatelskimi. Przecież jest jeszcze kodeks karny. Minister powinien być obeznany w wielu problemach.
(fakt, że wtedy TK musi orzec o prawidłowości całej sprawy) gdy są "specjalne okoliczności
To daje mu sporą władze. już słyszę kaczę jak grzmi na TK że szara sieć i układ
To łączenie ministerstw to nie jest takie hop siup, że dajemy dwa do kupy i od razu jest taniej
Ale na przestrzeni 4 lat wyjdzie taniej. Mnij budynków mniej ludzi mnij kasy. Trzeba zakończyć rozrost biurokracji bo ktoś za administrację musi zapłacić
Wulf
2007-11-01, 19:14
Mnij budynków mniej ludzi mnij kasy. Niby czemu mniej budynków? Archiwa się nie skurczą nagle Dlaczego mniej ludzi? Przecież problemów do rozwiązania będzie tyle samo... ba będzie więcej, bo trzeba będzie zatrudnić ludzi odpowiedzialnych za "scalanie" tego do kupy
Przecież jest jeszcze kodeks karny. A kodeks karny to co? Jakiś nie z prawami człowieka związany jest? Kodeks karny i kodeks postępowania karnego to swoista "kwintesencja" praw człowieka w praktyce To daje mu sporą władze. już słyszę kaczę jak grzmi na TK że szara sieć i układ a niech se grzmi :D Niech nawet pierdzi. Wiele mu to nie pomoże.
Maeg
2007-11-06, 17:45
Na początek mała uwaga techniczna, pozwoliłem sobie dodać podtytuł czyli nie tylko o działaniach rządu ale i tym co będzie wyprawiał nasz sejm i senat.

Co sądzicie o rozgrywkach w sprawach marszałków? Przypominało to oczywiście poprzednią kadencje, tylko tym razem to PiS dostało po dupsku. Podobało mi się stwierdzenie Szenyszyn , że PO umie wysłuchać krytyki i pan były premier Kaczyński też mógłby się nauczyć. Najwięcej chyba emocji budzi odrzucenie Romaszewskiego. Z jednej strony nie wiem tak naprawdę w czym PO przeszkadza Romaszewski, ale ciągłe go zgłaszanie PiSowi chluby nie przynosi.
Metzli
2007-11-06, 19:17
Co sądzicie o rozgrywkach w sprawach marszałków? Przypominało to oczywiście poprzednią kadencje, tylko tym razem to PiS dostało po dupsku.

To był piękny widok PIS jednak kolejny raz wzbudził swoim zachowaniem mój wielki niesmak - te zarzuty pod adresem Komorowskiego w stylu "my coś wiemy, to jest zatrważające, ale nic nie powiemy". Żenada Co do Romaszewskiego to myślę, że zadziałał tu mechanizm odwetu. Wcześniej PIS nie zgodził się na na Niesiołowskiego to teraz PO na Romaszewskiego.

A prezydent strzelił focha i nic nie powiedział w sejmie xD Pierwszy raz zdarzył się taki przypadek.
Ł
2007-11-06, 19:53
Wczoraj wogóle nie obserowałem newsów ale dzisiejsze gazety dały mi sporo radości. Myśle że na szczególną uwage zasługują dwa fakty:
- Pani minister, właściwie ex-minister Jakubiak która nie potrafi odróżnić guziczka czerwonego od guziczka zielonego i głoswała na Komorowskiego.

I absolutny hit:

-Kuchciński o Putrze: to będzie jedyna osoba, jedyny człowiek w prezydium Sejmu, który będzie reprezentował większość ogólnonarodową, która jest dzisiaj w opozycji.

Nawet nie wiem jak to komentować, ta fraza całkowicie przewartościowała moją percepcje polityczną.
Shadowrunner
2007-11-07, 15:00
Generalnie to ja jestem sierotą po PO-PiSie, który wciąż wydaje mi się najlepszym, choć totalnie nierealistycznym, rozwiązaniem.

Jak to nierealistycznym? Kto powiedział że nie? Jest to realistyczne...
Tak samo jak wybór następnego polaka na papieża ;-)

A prezydent strzelił focha i nic nie powiedział w sejmie xD Pierwszy raz zdarzył się taki przypadek.

Metzli, jak ja słucham jak on kaleczy naszą mowę ojczyźnianą, to ja już wolę, aby milczał ;-)

I absolutny hit:

-Kuchciński o Putrze: to będzie jedyna osoba, jedyny człowiek w prezydium Sejmu, który będzie reprezentował większość ogólnonarodową, która jest dzisiaj w opozycji.

Nawet nie wiem jak to komentować, ta fraza całkowicie przewartościowała moją percepcje polityczną.

Ty jak zwykle nic nie wiesz Łaku ;-)

A gdybyś wiedział, to byś się nie dziwił

Chodzi bowiem o większość społeczno-parlamentarną tej wersji Polski...

... która istnieje w znanym projekcie Second Life

Ponoć pan prezydent - jako że jest figurantem i nie ma co robić - pracuje tam nad PiSowską wizją Rzeczypospolitej i swych podda... przepraszam: współobywateli. Ponoć znany jest w Second Life pod ksywką God Of Hack ;-)
Asuryan
2008-01-11, 11:12
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Barbara Kudrycka z PO, wykreśliła szkołę wyższą o. Rydzyka z listy projektów kluczowych (wykazu specjalnych inwestycji, ważnych dla rozwoju kraju, które poza konkursem dostaną dotację z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko). Dzięki temu o. Rydzyk musi obyć się smakiem 15,3 miliona euro

Coraz bardziej podobają się mi poczynania tego rządu
Caesar
2008-01-12, 21:10
Ostatnio (tak jakoś od ostatnich wyborów właściwie, ale to tylko tak przypadkowo) jestem człowiekiem raczej wolnym od medialnego szumu (czytuję TYLKO komentarze i felietony w gazetach!!) - nie wiem nawet, czy ten rząd się sformował czy nie. To prawda, że ministrem gospodarki został... Pawlak?

Co do sprawy ks. Rydzyka i tej jego szkoły. Bardzo mi się to nie podoba.nie podrodze mi z tym człowiekiem i jego środowiskiem, jednak jeżeli dobrze rozumiem tę sprawę, to najpierw przyznano mu tą dotację, potem ktoś tam zaczął krzyczeć i zaczęto szukać haka, żeby mu ją odebrać... No proszę państwa... Skoro spełniał warunki, jakie trzeba było spełniać, aby dotację dostać - a rozumiem, że jego projekt, skoro się zakwalifikował, to takie warunki spełniał - to powinien tę dotację dostać.

Ale być sprawiedliwym, skoro przecież trzeba "cieszyć się poparciem" ...
Asuryan
2008-01-13, 02:05
To prawda, że ministrem gospodarki został... Pawlak?
Prawda.

Bardzo mi się to nie podoba.nie podrodze mi z tym człowiekiem i jego środowiskiem, jednak jeżeli dobrze rozumiem tę sprawę, to najpierw przyznano mu tą dotację, potem ktoś tam zaczął krzyczeć i zaczęto szukać haka, żeby mu ją odebrać... No proszę państwa... Skoro spełniał warunki, jakie trzeba było spełniać, aby dotację dostać - a rozumiem, że jego projekt, skoro się zakwalifikował, to takie warunki spełniał - to powinien tę dotację dostać.

Ale być sprawiedliwym, skoro przecież trzeba "cieszyć się poparciem" ...
Kłopot w tym że najwidoczniej tych warunków nie spełniał - ale że trzeba było "cieszyć się poparciem" Ojca Dyrektora, to zakwalifikowano tenże projekt. Jednym z lobbystów był PiS-owski minister Jan Szyszko, któremu udostępniano szczodrze możliwość występowania w Radiu Maryja i TV Trwam.
Jander
2008-01-13, 11:56
PO stara się zwalczyć Radio Maryja, co wszystkim wyjdzie na dobre. Na razie jak widać realizuje pierwszy etap - odcięcie od kasy. Wszystko w granicach prawa
pozdrawiam
Caesar
2008-01-13, 13:46
Dla mnie jest skandalem, panie Jander, że politycy (zwłaszcza nazywający siebie liberałami) próbują zwalczać jakiekolwiek medium.
Kłopot w tym że najwidoczniej tych warunków nie spełniał - ale że trzeba było "cieszyć się poparciem" Ojca Dyrektora, to zakwalifikowano tenże projekt. Jednym z lobbystów był PiS-owski minister Jan Szyszko, któremu udostępniano szczodrze możliwość występowania w Radiu Maryja i TV Trwam.
Ale pieniądze były, zdaje się, rozdzielane na szczeblu UE, a państwa zgłaszały tylko kandydatury. Jakby pan Jan Szysko lobbował za projektem, który tych norm nie spełnia, to by mu to po prostu odrzucili.
Romulus
2008-01-13, 16:26
W tym rządzie już podpadł mi dokumentnie minister Ćwiąkalski. Za chamską obronę interesów korporacji prawniczych - załatwił z ministrem finansów, ze adwokaci i radcy nie muszą instalować sobie w kancelariach kas fiskalnych. Szkoda, ze fiskus woli golić bezbronnych fryzjerów, czy taksówkarzy lub zwykłych, drobnych przedsiębiorców żyjących ze swoich małych sklepików. Ale tez oni nie mają takich moznych protektorów jak mecenas Ćwiąkalski.
Soulforged
2008-01-13, 20:29
Za chamską obronę interesów korporacji prawniczych - załatwił z ministrem finansów, ze adwokaci i radcy nie muszą instalować sobie w kancelariach kas fiskalnych. Szkoda, ze fiskus woli golić bezbronnych fryzjerów, czy taksówkarzy lub zwykłych, drobnych przedsiębiorców żyjących ze swoich małych sklepików. Ale tez oni nie mają takich moznych protektorów jak mecenas Ćwiąkalski.

Wiesz- masz trochę racji- ale na coś trzeba zwrócić jednak uwagę.
Prawnicy z racji zajmowanej pozycji społecznej są bardzo... hmm... potężną grupą zawodową. Prawda jest taka- że możesz isć z nimi na układ, albo na wojnę- a jak wybierzesz wojnę- to przegrasz.
Ostatnio usłyszałem z czego śmieją się wykładowcy na wydziale prawa UG- z lustracji.
A wiesz czemu? Bo połowa z nich jawnie (przed studentami) przyznaje się do współpracy ze wszystkim czym się dało - oczywiście w żartobliwym tonie- bo wiedzą że nikt im nic nie zrobi.
Nowy rząd nie ma jeszcze na tyle silnej pozycji, żeby zyskiwać sobie wrogów we wszystkich prawnikach RP.
Zobaczymy jak to się rozwinie z czasem.
Asuryan
2008-01-14, 03:07
Ale pieniądze były, zdaje się, rozdzielane na szczeblu UE, a państwa zgłaszały tylko kandydatury. Jakby pan Jan Szysko lobbował za projektem, który tych norm nie spełnia, to by mu to po prostu odrzucili.
Bardzo możliwe, że kandydatura ta zostałaby odrzucona przez KE, gdyby została przez nią rozpatrzona. Na liście z 32 projektów pozostały jedynie dwa duże - powyżej 50 mln euro, ponieważ tylko one zostały już zgłoszone Komisji Europejskiej i wycofanie ich wymagałoby negocjacji z KE. Uczelnia o. Rydzyka nie spełniała kryterium strategicznego związanego z rankingiem uczelni wyższych - czyli m.in. poziomu kształcenia, liczby kierunków kształcenia, liczby doktorantów, dorobku naukowego. Na sprawdzenie kandydatur pod tym względem na szczeblu krajowym nalegała sama KE.
Shadowrunner
2008-01-15, 19:22
Ale pieniądze były, zdaje się, rozdzielane na szczeblu UE, a państwa zgłaszały tylko kandydatury. Jakby pan Jan Szysko lobbował za projektem, który tych norm nie spełnia, to by mu to po prostu odrzucili.

Bzdura. Nic się nie zdaje. Unijna była tylko kasa, projekty zatwierdzał i konkretne kwoty przydzielał minister rządu RP.
Wulf
2008-01-26, 19:02
W tym rządzie już podpadł mi dokumentnie minister Ćwiąkalski. Za chamską obronę interesów korporacji prawniczych - załatwił z ministrem finansów, ze adwokaci i radcy nie muszą instalować sobie w kancelariach kas fiskalnych. a ja tam się cieszę - fakt, że wywaliłbym też te kasy z taryf etc, bo i po co one tam.
Fakt jest faktem - wolne zawody i kasy fiskalne... to trochę dziwne połączenie. Podobnie jest z lekarzami, architektami etc. Więc trzeba ten problem trochę szerzej rozpatrzyć, a nie tylko przez pana Ćwiąkalskiego.
Toudisław
2008-01-26, 19:59
a ja tam się cieszę - fakt, że wywaliłbym też te kasy z taryf etc, bo i po co one tam.
A po to żeby ewidencjować dochody. Z tego samego powodu kasy są w kioskach itp, Czym prawnik jest lepszy ?. Ponoć jest równość obywateli wobec prawa co nie ? to czemu mamy klasy uprzywilejowane.
m - wolne zawody i kasy fiskalne... to trochę dziwne połączenie. Podobnie jest z lekarzami, architektami etc.
A co to ma do siebie ? Wolny zawód ma nie płacić podatków ?
Ja uważam, że kasy fiskalne powinny zniknąć w ogolę i tyle.

Jak oceniacie to że nikt z Polskiego rządu nie pojechał do Davos ? To już drugi raz ?

A co do prawników czy Tusk miał prawo powołać szefa ABW bez pytania Prezydenta o zdanie nawet gdy ma być to tylko opinia ?
Wulf
2008-01-26, 20:16
Czym prawnik jest lepszy ? nie tyle lepszy, co inny. Inna specyfika pracy, inna specyfika tego jak jest wynagrodzenie przyznawane.
Ja uważam, że kasy fiskalne powinny zniknąć w ogolę i tyle. też bym to zrobił. Kiedyś tego nie było i jakoś dawali sobie ludzie radę
Toudisław
2008-01-26, 20:31
nie tyle lepszy, co inny. Inna specyfika pracy, inna specyfika tego jak jest wynagrodzenie przyznawane.
No to niech żądają więcej a podatki płacą na tych samych zasadach. Prawnicy już są traktowani jak święte krowy.
Jak by każdy płacił takie same niskie podatki to by było dużo lepi
Wulf
2008-01-26, 23:47
No to niech żądają więcej a podatki płacą na tych samych zasadach. Ależ płacą. A to, że znajdują sposoby na omijanie fiskusa - cóż, przedsiębiorczość adwokatów. Toudi, czyżbyś miał żal, że ktoś chce państwu oddać mniej niż więcej i wykorzystuje do tego swoją wiedzę, a na dodatek robi to legalnie? Czyżbyś domagał się "janosikowego" traktowania prawników, tzn walenia w nich tylko dlatego, że ktoś ma gorzej?
Romulus
2008-01-29, 14:24
Adwokaci i radcy nie mają kas fiskalnych "uczciwie", ponieważ nie są tacy inteligentni i madrzy bo są prawnikami (jakby to było wyznacznikiem mądrości...), tylko dlatego, że wspiera ich lobbing ministra sprawiedliwości. To jest nie fair bo kolega kolegom pomaga. Szkoda, że taksówkarze nie mają takich kolegów, szkoda, że inne grupy zawodowe także. Ale wtedy nie byłoby już państwa tylko folwark, gdzie rządzą wszyscy a nie odpowiada nikt.

Specyfika pracy adwokatów i radców? Udzielają porad prawnych. cóż w tym specyficznego, że po poradzie mecenas nabije na kase rachunek? Specyficzne jest to, że musieliby wówczas ujawnić swoje rzeczywiste dochody, tak jak lekarze w prywatnych gabinetach.

A o wolnym rynku w tym zawodzie możecie zapomnieć. Liczą się układy a nie kompetencje. to jest żałosne i smutne. Jako prawnika wkurza mnie to, ale akurat w tych zawodach nie chciałem nigdy pracować. wkurza mnie to równiez jako obywatela, który widzi jak ci, którzy placą, są bezczelnie robieni w balona. Jeśli jakiś sklepikarz musi się zadłużac w Providencie, bo bank mu kredytu na kasę nie da, a pan mecenas jeździ w swoim lśniącym mercem i smieje się z frajerów. Takie ma być uczciwe państwo?
Toudisław
2008-02-08, 15:49
Dlaczego nie lubie PO

Stosunek Platformy do patologii związanej z KLD i późniejszymi działaniami polityków tej partii jest podobny jak zachowanie biskupów wobec problemu lustracji w Kościele. KLD po klęsce wyborczej i usunięciu z parlamentu została rozwiązana i jej politycy zostali przygarnięci przez Unię Demokratyczną która aby pocieszyć liberałów zmieniła nazwę na Unię Wolności. Z KLD w powszechnej świadomości powiązano hasła "liberały aferały" i "pierwszy milion trzeba ukraść". Trzeba naprawdę bardzo się starać aby wyborcy potraktowali patrię polityczną jak pospolitą przestępczą mafię. Szefem KLD był obecny szef Platformy Tusk. Jeżeli uznamy że nie miał we własnej partii nic do powiedzenia to nazwiemy go kretynem a jeżeli to on ją naprawdę kierował to jest głównym winowajcą wszelkich patologii związanych z KLD. To od tamtego czasu słowo liberał używa się jako obraźliwy epitet. Później byli politycy KLD mieli kolejne sukcesy w zniechęcaniu Polaków do liberalizmu. Z Piskorskim łączy się korupcyjny twór zwany "układem warszawskim". Przez lata mówiło się o przestępczych działaniach związanych z tym porozumieniam liberałów i komunistów w Warszawie. Aresztowany niedawno Buchalski i postawianie zarzutów Kozakowi są tylko małym odpryskiem czegoś co miało formę powszechnej korupcji związanej z patologiczną władzą samorządową. Tusk "ukarał" Piskorskiego awansem do Parlamentu Europejskiego co było ogromnym skandalem. To prawie jak mianowanie UBeka Prymasem. Inny twórca Platformy, organizator spotkania "trzech tenorów Jacek Merkel zasłynął tym że kierowana przez niego i innych liberałów giełdowa spółka 4Media spektakularnie zbankrutowała. Pieniędzy tej spółki do dzisiaj szukają Sądy i wierzyciele. Na kongresie Platformy kontrkandydat Tuska oskarżał prawa rękę Tuska Grzegorza Schetynę o tworzenie korupcyjnego układu we Wrocławiu. Można przypomnieć Jacka Dębskiego, byłego szefa KLD w Łodzi współpracującego z Szefem mafii Barańskim i na jego polecenie zabitym. A co z Rzeźniczakiem ? A co ze Szczypińskim ? Co z Lewandowskim który podobnie jak Piskorski ukrył się w Parlamencie Europejskim ? Dlaczego dziwimy się że środowisko liberalne podejrzewa się o powiązania ze światem zorganizowanej przestępczości. Przecież to Julia Pitera sugerowała takie powiązania Piskorskiego za co chciał on wyrzucić ją z Platformy. Jest jasne że tak długo jak politycy KLD nie zostaną odsunięci na polityczną bocznicę podobnie jak Ubecy w sutannach tak długo środowisko liberalne będzie brało odpowiedzialność za wszelkie patologie związane z ich obecnymi i przeszłymi działaniami. Już kosztowało to nas liberałów przegraną zarówno w wyborach Parlamentarnych jak i Prezydenckich. Dlaczego pogrążamy się dalej popierając współpracę z komunistyczną mafią w Warszawie ? To polityczna prostytucja i sprzeniewierzenie się liberalnej idei.
Farin
2008-02-24, 20:20
To twoje własne "słowa" ? Czy tez cytat ?
Toudisław
2008-02-24, 20:22
To twoje własne "słowa" ? Czy tez cytat ?
Dostałem jakiś czas temu ud znajomego. Podpisuje się pod tym w każdym razie. To jest po prostu prawda. PO ma plamę na swojej przeszłości i jest to KLD
Farin
2008-02-24, 20:25
Czy można wiedzieć skad ten znajomy to miał ?
Pytam się gdyż ten tekst mi się z czymś kojarzy...

EDIT:
Dodam, ze dobrym obyczajem jest zaznaczać odpowiednio tekst jesli jest on cytatem jak i podanie autora tegoż tekstu.
Caesar
2008-04-08, 20:58
Gdzie ten cud? Bo trochę go niezauważam. W Polsce tyle miało się zmienić pod rządami Platformy i szczerze mówiąc nawet w to wierzyłem (nie w cud, ale w sensowniejszy system podatkowy i ułatwienia dla przedsiębiorców chociaż). Co prawda na rzeczoną partię nie głosowałem, ale wiązałem z nią pewne malutkie nadzieje. Sto dni już dawno minęło, a żadnym zmian nie widać. Oprócz zaczepienia starych "fachowców" w resortach bezpieczeństwa nie zrobiono zupełnie nic.
Chyba, że się mylę? Co?
Romulus
2008-04-08, 21:11
Zdecydowanie nie podejmują chłopcy pr-owcy żadnych niepopularnych decyzji. Ale kilka niezłych pomysłów mają (nauczycielskie podwyżki wzamian za rezygnację z wczesniejszych emerytur).

Ale głosowałem na PO nie ze względu na program - bo czy PO albo inna partia w ogóle jakiś miała? Głosowałem z nadzieją, że nawet, jeśłi nic nie będa robic, to nie będzie takiego obciachu, jak przy chłopcach z PiS (samych ukrytych gejów, jak dla mnie) robiących obciach temu krajowi gdzie się tylko dało. Cieszę się więc mimo wszystko z rządów PO. Krypto socjalistom z PiS mówimy: pas.
Jander
2008-04-08, 21:15
Cudu nie ma, ale tragedii też - to też dobrze. Komisja Przyjazne Państwo działa prężnie, Palikota jeszcze nie zamordowali. Polityka stała się mniej chora, z tego powodu też trochę nudniejsza - to też plus, mogę zajmować się innymi sprawami, nie muszę bać o to, że np. Giertych zmieni mi maturę.
pozdrawiam
Caesar
2008-04-08, 22:50
Ale głosowałem na PO nie ze względu na program - bo czy PO albo inna partia w ogóle jakiś miała? Według badań niezależnego instytutu jakiegoś tam zamuwionych przez Sojusz Lewych Dochodów (czy tam LiD) jedyną partią, która miała spójny program był kryptosocjalistyczny PiS robiący nam obciach gdzie się tylko dało.

Polityka stała się mniej chora, z tego powodu też trochę nudniejsza Co to znaczy mniej chora? Właśnie tego nie rozumiem, że najlepiej oceniani politycy w naszym kraju, np. Kwaśniewscy, to Ci, którzy zupełnie nic nie robili tylko załatwiali kolesiom posady i chronili starych "fachowców" na ich stołkach.
Jander
2008-04-08, 23:05
Mamy dużo inne podejście do LiDu, to po pierwsze
Program programem, ale i tak wszyscy podchodzą pragmatycznie, mało kto chce przed wyborami przedstawić b. konkretny program, np. względem legalizacji aborcji czy eutanazji. Zresztą i tak nikt nie sprawdzi czy realizują program jeśli będą(hipotetycznie) dobrze rządzili.
Wiesz, wolę Kwaśniewskiego, który jako prezydent godnie reprezentował Polskę w kwestiach międzynarodowych(jako nie-prezydent już trochę mniej ) od L. Kaczyńskiego, którego polityka zagraniczna(jak i PiSu) była momentami śmieszna. Choć względem Lizbony to uważam, że się postarał.
Jest nuda, niewiele afer, dziwacznych pomysłów... Może to ich pr-owy sposób, by wszyscy się znudzili, a oni potem mogli przeforsować jednomandatowe okręgi wyborcze? Póki co problematyczne były tylko strajki, które były nieźle rozwiązywane(w przeciwieństwie do twardej ręki J. Kaczyńskiego - i niech ktoś mi powie, że był populistą, a jakoś nie chciał dać nikomu podwyżek).
pozdrawiam
Nabu Nezzar
2008-04-09, 00:40
Wiesz, wolę Kwaśniewskiego, który jako prezydent godnie reprezentował Polskę w kwestiach międzynarodowych(jako nie-prezydent już trochę mniej ) Jako urzędujący prezydent godnie? Pijaństwo na grobach żołnierzy w Charkowie. Pijaństwo na Białorusi gdy wchodził do samochodu przez bagażnik. Pijaństwo w siedzibie ONZ w Nowym Jorku gdy owijał się polską flagą. To jest godne zachowanie głowy państwa?
Wolę nijakiego Kaczyńskiego niż pijaka Kwaśniewskiego.
Jander
2008-04-09, 01:02
Poza Charkowem to nie słyszałem o reszcie incydentów. Zauważ, że pijaństwo jest cechą charakterystyczną Polaków, więc zapewne łatwiej im było mu to wybaczyć.
Nie kocham go właśnie gł. ze względu na kwestie procentowe.
Kaczyński nie jest nijaki - ale z Rosją nic nie ugrał swoją polityką, a i olanie spotkania Trójkątu Weimarskiego też nie było najlepsze.
Ale do NATO i do Uniji weszliśmy za jego kadencji. Poza tym żadnych tragedii nie było.
pozdrawiam
Gand
2008-04-09, 02:15
Ostatnio Kaczyński trochę się ogarnął (prezydent oczywiście) i zaczyna zachowywać się nieco rozważniej i poważniej. Szczytem moich marzeń jest, by Lech uniezależnił się od szalonego Jarosława bo gdy nikt mu nie doradza (orędzie! rady gabinetowe!) potrafi zachować się sensownie - np ostatnie wydarzenia na arenie międzynarodowej pokazują, że tam, gdzie Jarosław nie sięga i nie narzuca swojej woli prezydentowi współpraca na linii pałac prezydencki - rząd może układać się może nie idealnie, ale na pewno poprawnie.

Rząd - nijaki, ale ciągle go popieram. Od praktycznie 1 dnia urzędowania musi się mierzyć ze strajkami, co jest absurdalne, bo strajki tak naprawdę powinny się - jeśli już muszą - to zacząć dopiero teraz. A najchętniej to zlikwidowałbym te popieprzone organizacje z idiotami na czele jakimi są związki zawodowe. : ]
Bardzo dobrze wygląda polityka zagraniczna. W kraju póki co dzieje się niewiele, spodziewałem się więcej. Ale z drugiej strony po potwornych pod tym względem rządach PiS mamy miłą odmianę, chwilę wytchnienia, przyjemnej nudy w polityce. Nie trzeba się obawiać kolejnych szalonych inicjatyw PiS.

No właśnie - PiS. Dla mnie partia zagadka. Jarek chyba jednak jest totalnym idiotę. Nadal zachowuje się identycznie jak podczas kampanii, nie wyciągając z porażki żadnych wniosków. Ciągle mamy durne konferencje ( ... na autostradzie osiągnieto szczyt głupoty. Nawet dziennikarzom nie chciało się pytać o co właściwie chodzi ), kretyńskie oskarżenia i retorykę konfliktu, próbę dzielenia społeczeństwa. Tymczasem rzeczowo krytyować PO wcale nie byłoby tak trudno. A najlepiej PiS by zrobił siedząc cicho, bo zapewne PO nie wywiąże się z programu ( cud gospodarczy ) i zacznie tracić poparcie. Jednak gdy PiS a zwłaszcza przewodniczący JK nadal bedzie zachowywać się tak jak teraz, to może to doprowadzić nie do zmniejszania się poparcia dla PO, a do dalszego uszczuplania się elektoratu PiSowskiego.
Jander
2008-04-09, 02:49
Jak dla mnie J. Kaczyński ma przynajmniej b. konkretną wizję twardej opozycji - mogłaby być Zgadzam się, że prezydent, gdy jego brat jest poza rządem, zachowuje się sensowniej i może kiedyś nawet przyzna, że zachowywał się momentami tak uparcie tylko przez brata
Wolność związków zawodowych to jak wolność zgromadzeń, podstawowe prawo człowieka
A i cieszę się też z decyzji rządu nad zniesieniem poboru od przyszłego roku - choć pewnie liczba studentów zmniejszy się o jakieś 30%
pozdrawiam
Shadowrunner
2008-04-10, 14:16
Poza Charkowem to nie słyszałem o reszcie incydentów. Zauważ, że pijaństwo jest cechą charakterystyczną Polaków, więc zapewne łatwiej im było mu to wybaczyć.

Nabu jest abstynentem i zapewne dlatego nie może wybaczyć Kwachowi "chorego golenia" albo "filipińskiej choroby" Mnie zasadniczo bardziej niż jego pijaństwo raziły te głupawe tłumaczenia i mataczenia w próbach odkręcenia pijaństwa owego - bo było to żenujące. O wiele bardziej żenujące niż gdyby był odważny i powiedział: "Wypiłem, nawet sporo. Zdarza się."

Cytat: A i cieszę się też z decyzji rządu nad zniesieniem poboru od przyszłego roku - choć pewnie liczba studentów zmniejszy się o jakieś 30%

Ja coś szczerze powiedziawszy nie za bardzo wierzę w to zniesienie od przyszłego roku. Znoszą ten pobór już od dawna i jakoś efektów nie widać - czy PO w ogóle ma jakiś konkretny plan tego zniesienia, bo ja nic poza sloganami jeszcze od nich nie słyszałem. Pewnie planu żadnego nie mają, założę się że ta jakże istotna sprawa dla milionów młodych ludzi jest u nich w kategorii rzeczy do zrobienia "na później" a potem jak zwykle g...o z tego wyniknie Znowu będą wymówki że nas nie stać (to jest najśmieszniejsza, swoją drogą, i najgłupsza wymówka jaką słyszałem zawsze w tej materii od kolejnych rządów - bo na wprowadzenie wojska zawodowego/systemu obrony terytorialnej nas nie stać, ale na awanturowanie się na drugim końcu świata to stać, co? Ehhh....)
Wulf
2008-04-10, 19:20
a i olanie spotkania Trójkątu Weimarskiego też nie było najlepsze. O nie! Pan Prezydent Lech Aleksander Kaczyński nie olał spotkania. Brzuszek go rozbolał i dlatego nie pojechał :D
Jander
2008-04-10, 22:58
Po niesławnych wizytach na Ukrainie mówił, że wypił, ale co nam do tego, jest osobą prywatną. A z tego co pamiętam to, dużo później, przyznał się, że lubił wypić też w czasie prezydentury, np. przed Charkowem. Jakby nie było Kwaśniewski też olewał spotkania - tylko w innym sensie :D
Zniesienie poboru jest niezbędne do tego, by ktokolwiek chciał wracać z Irlandii. Wg. mnie wojsko zawodowe jest już pewne, a ostatni pobór będzie we wrześniu.
Mógłbym wierzyć, że L. Kaczyński miał problemy z brzuchem, ale jest to dla mnie tak samo prawdopodobne tłumaczenie jak "problemy z lewą golenią" Kwaśniewskiego. Jeszcze filipinka jest prawdopodobniejsza, wiem jak działają niektóre prochy.
pozdrawiam
Romulus
2008-04-11, 17:35
Chyba nie sugerujecie, że nasz prezio ma problemy z trunkami?
Ja osobiście w to nie wierzę. Ale przyznaję rację posłowi Palikotowi, że kandydaci na prezydenta powinni przechodzić obowiązkowe badania zdrowotne, tak jak w USA.

Co mnie smieszy w przypadku naszego prezia to dwie rzeczy: panie sekretarki w randze ministrów (ale czy u Filipińczyka było lepiej?) i hipokryzja.

Kiedy ajatollach z Torunia obraził prezydentową (która się bardziej na stanowisko prezydenta nadaje niż jej mąż), to Lechu coś tam półgebkiem bąknął, że powinien przeprosić. Na pewno się jednak na Rydzyka obraził. Kiedy Palikot sugerował ("aby wywołać dyskusję"), że prezydent nadużywa wina - bach! od razu pozew. Ale to kwestia klasy pewnie.

Zastanawia mnie jedna rzecz: co jakiś czas słysze, że podczas spotkania prezia z Donkiem, kiedy obydwaj mają lepsze dni, to wypijają 5 butelek wina. Juz ze dwa takie przypadki były, ostatnio w Juracie, podczas "pertraktacji" w sprawie traktatu lizbońskiego.
Sądzę po sobie: kiedy spotykamy się z przyjaciółmi, to podczas sączenia 3 butelki wina we czwórkę, choć umysł jasny i ruchy skooordynowane to język powoli staje kołkiem u mnie. Po pięciu budzę się już z koszmarnym kacem. A oni we dwóch wypijają 5 butelek (i to czerwonego) wina!
Wulf
2008-04-11, 21:05
4 butelki wychlali Lech z Donkiem jak negocjowali wybory ostatnio. Teraz 5 butelek... znaczit nihil novi, bo za Kwacha też najważniejsze decyzje pewnie przy kielonku zapadały :D

Pytanie tylko - czy wobec tego Palikot nie ma racji? Bo czyż nie jest objawem pewnej choroby to, że się pije na służbie, że bez "wsparcia" się nie może podjać decyzji etc?
Jander
2008-04-11, 22:06
5 butelek wina? Toż oni chyba ze służbami specjalnymi piją! :D Jeśli dzięki temu się dobrze im rozmawia - niech piją, sam im wyślę jakąś Sofię/Kadarkę/Fresco
Palikot ma całkowitą rację - sprawy zdrowotne prezydenta powinny być publiczne - nie muszą informować, że "prezydent ze stresu się porzygał" albo "prezydent ma kaca", ale cokwartalny raport o stanie zdrowia i przebytych chorobach mógłby się pojawiać. A Palikot pytał w całkowicie kulturalny sposób, choć mógł spytać "Czy pan prezydent chleje?"
L. Kaczyński zapewne uległ namowom swoje brata, by nic z szambem i czarownicą nie robić - przypomnę, że jak pojawił się list ws. nieobecności prezydenta na spotkaniu Trójkąta Weimerskiego to powiedział "nie mam zamiaru utrzymywać z tymi ludźmi już żadnej znajomości" (czy coś takiego).
pozdrawiam
Shadowrunner
2008-04-14, 14:27
Bo czyż nie jest objawem pewnej choroby to, że się pije na służbie,

Czy ja wiem czy choroby? Raczej takie tradycji staropolskiej - wszak w konstytucji Najjaśniejszej jest napisane: "Odwołując się do najlepszych tradycji I i II Rzeczypospolitej [...]". Myślę, że oni po prostu nadinterpretują nieco przepisy konstytucji
Romulus
2008-04-14, 18:18
Póki się nie zachlewają jak świnie - jak Filipińczyk - niech piją na zdrowie! Przeraża mnie trochę skala jednak. 5 butelek wina na 2! Albo gardła już ostro przepite (swój wiek mają wszak), albo po takich imprezach umierają. Ja bym się już ze światem pożegnał i ze 20 razy na klęczkach abstynencję totalną ogłosił

A picie w ogóle - na służbie? Myślę, że wpisane to mają w obowiązki. I nie żartuję tutaj wcale. Chociaż z Dżordżem Dablju (wszak alkoholik po odwyku) to pewnie Lechu sok pomarańczowy posączył tylko...
Shadowrunner
2008-04-15, 13:38
5 butelek wina na 2

No bez przesady, romulusie, 5 butelek wina to ja potrafię zatankować do lustra za pół dnia i jeszcze jakoś egzystować. Jakby pięć butelek czystej obalili we dwóch, no to bym się martwił o ich zdrowie. Ale to tylko wino, od tego się nie umiera - a prezydent, jako że ma kłopoty żołądkowe często to nawet ma wskazane aby winko sobie popijać, wszak jeszcze by nam się biedaczyna zmarnował
Romulus
2008-04-15, 18:07
Znaczit to: za mało piję

A w sprawach poważnych: okazało się, że minister Hall wykopała Gombrowicza znowu.

Kiedy to zrobił mój ulubiony imiennik (naprawdę lubiłem tego człowieka - jako człowieka, nie ministra) jakie się łolaboga zrobiło! Małolaty się rzekomo "przebudziły" i poszły protestować pod ministerstwo zagrzewane przez cwaniaków z Wyborczej. Redaktor Pacewicz ręce załamywał, że oto klerykalizacji akt ostatni się rozgrywa w Polsce. Wielkie tytuły w gazetach, yntelektualyści lysty otwarte pisały, Szkło Kontaktowe podśmiechujki urządzało.

I biedny Rommy wymiękł. A tu prosze, minister Hall wykopała Gombrowicza (ani mnie to ziębi ani parzy, chodzi mi o skutek). I co? I nic. Cicho. Jak tu retoryki PiS nie przejąć i nie zakrzyknąć, że media są stronnicze. O stronniczości GW mnie przekonywac nie trzeba, ale TVN24 - żadnej konferencji prasowej ani relacji na zywo w tonie katastrofy narodowej. Polszmat - tradycyjnie, ale oni mają Kiepskich. A TVP straciła taką szansę.

Fajnie ma PO. Nawet nie musi się starać. Media za nią wszystko załatwią: PiS skopią za cokolwiek, prezydenta za wszystko (choć i jedni i drugi sami się podstawiają złaknieni upokorzeń chyba) A PO włos z głowy nie spadnie. To się nazywa równowaga w mediach.
Jander
2008-04-15, 18:15
Przecież nie będą liberalne stacje najeżdżały na liberalnych rządzących - to by była przecież hipokryzja z ich strony. A bezstronne media? Ee tam, komu by tam zależało... W taki sposób po cichu będą w stanie przeprowadzić każdą kontrowersyjną dla społeczeństwa zmianę prawa.
Zgadzam się, że 5 butelek wina na dwóch to można spokojnie, bez konsekwencji żadnych
pozdrawiam
Farin
2008-04-15, 20:46
Mediom trudno się dziwić. Biorą odwet za te dwa lata męczarni jaką mieli z PIS - Kiedy ci rządzili to pamiętam, że nieźle namieszali nie tylko w TVP :]
Co do 5 butelek wina - to powiedziałbym nawet, że słabe głowy panowie mają
Jander
2008-04-15, 21:03
Trudno się dziwić? To znaczy, że teraz zemsta czwartej władzy?
Co do 5 butelek wina - to powiedziałbym nawet, że słabe głowy panowie mają
Trzeba z panem kolegą kiedyś to sprawdzić, bo widzę, że niezły zawodnik
Romulus
2008-04-15, 21:57
O litości. W weekend nadgonić muszę i "kondycję" poprawić Skrzyknę paru ludzi pod pozorem gry w Carcassonne chyba, bo samemu tak głupio... (moja luba jest pijana od samego zapachu).

Aby być w temacie: wypiję za Donalda i jego ekipę i farta, jakiego mają z powodu zakłamanych mediów
Shadowrunner
2008-04-16, 16:30
Wolne media nigdy nie istniały - więc mnie też nie dziwi bierność wobec platfusów TVN i innych stacji. Ale to trochę dziwne, że nie przydupili się do Hall'owej, bo trochę o tej kobiecinie czytałem, i chyba już o tym gdzieś pisałem, ale ona w ogóle nie powinna była zostać ministrem bo to klerykał jest zniej nie gorszy od LPRowców. Nic więc dziwnego że Gombrowicza wywaliła. Giertych był kontrowersyjny i medialny, robił wokół siebie sam wiele szumu, więc i media go obserwowały i patrzały mu na ręce. Ta kobita natomiast z dupy Lucyferowi wypadła chyba na najdalszym zaścianku RP gdzie psy takowoż szczekają, jest niepozorna (a do tego chyba równie szpetna co Fotyga), nikt nie zwraca na nią uwagi, zachowuje się jak Kwachu za swojej kadencji - tj. nic nie robi, z tym że nawet nie upija się więc nikt się nią nie zainteresował, ani jej poglądami, ani jej kompetencjami ani jej działaniami.
Romulus
2008-04-16, 20:34
Ale co z tego, że klerykał? Miałaby być kobietą bez poglądów? Kiedyś MEN-em był Jerzy Wiatr stary pierdziel z KC i nic złego się nie stało - a z niego dopiero była komusza małpa pełną gębą. A póki co, o wszystko bym K. Hall podejrzewał, ale nie o klerykalizację szkoły - nawet, jeśłi jest klerykałką. Mieć poglądy a narzucać je innym to dwie różne rzeczy. Nie jesteś w stanie udowodnić tej tezy. Bo na pewno nie wyrzuceniem Gombrowicza z listy lektur. Zauważ, ze Sienkiewicza też pocięła a to przecież idol "klerykałów", trzymając się tej stylistyki.
Wulf
2008-04-16, 21:04
Wolne media nigdy nie istniały Rozumiem, że dla Ciebie Szczerbiec, Krytyka Polityczna, Fakty i Mity, Zły... to są wydawnictwa podziemne, względnie są to media zgodne z linią polityczną wszystkich dotychczasowych rządów?
Shadowrunner
2008-04-17, 04:12
Rozumiem, że dla Ciebie Szczerbiec, Krytyka Polityczna, Fakty i Mity, Zły... to są wydawnictwa podziemne, względnie są to media zgodne z linią polityczną wszystkich dotychczasowych rządów?

Może źle się trochę wyraziłem - "wolne" znaczy w sensie "niezależne i apolityczne" jak to usiłuja siebie przedstawiać co niektóre ośrodki mainstreamowej IV władzy (vide TVN czy TVP). Dyskusja była o mediach mainstreamowych, nie o mediach kontestacyjno-rewolucyjnych
Wulf
2008-04-17, 08:21
"wolne" znaczy w sensie "niezależne i apolityczne" jak to usiłuja siebie przedstawiać co niektóre ośrodki mainstreamowej IV władzy (vide TVN czy TVP). niezależność nie znaczy "opozycyjność" Można być niezależnym, a pochwalać daną ekipę Tak jak NIE jest niezależne, a jednak często popiera inicjatywy SLD
Co do apolityczności - takie coś nie istnieje. Polityka przenika każdy aspekt naszego życia, Polacy zaś są rozpolitykowani do bólu. Nie ma więc co marzyć o jakimś medium niepolitycznym... no chyba, że się chce MTV oglądać za przeproszeniem.
Dyskusja była o mediach mainstreamowych, nie o mediach kontestacyjno-rewolucyjnych A po co to rozróżnienie? I gdzie problem? Nikt Ci nie broni założyć lewackiej telewizji, która dotrze do miliardów ludzi na świecie Czy może masz po prostu faszystowskie zboczenie, że w państwie media prywatne powinny i tak prezentować poglądy takie a nie inne, ustalane przez władzę, a nie przez właścicieli?
Shadowrunner
2008-04-17, 11:51
Czy może masz po prostu faszystowskie zboczenie, że w państwie media prywatne powinny i tak prezentować poglądy takie a nie inne, ustalane przez władzę, a nie przez właścicieli?

Czy ja coś takiego gdzieś powiedziałem? Media prywatne - szczególnie te mainstreamowe - to ja mam głęboko w... no nieważne gdzie Jak dla mnie to oni mogą nawet szerzyć ideologie kościoła scientologicznego

Cytat: niezależność nie znaczy "opozycyjność" Można być niezależnym, a pochwalać daną ekipę Tak jak NIE jest niezależne, a jednak często popiera inicjatywy SLD

No akurat NIET to zwykle jedzie po SLDowcach jak mało która gazeta prawicowa. I za to ich lubie Szczególnie jak ci byli u władzy...

no chyba, że się chce MTV oglądać za przeproszeniem.
MTV też nie jest apolityczna bo promuje jankeski, konsumpcjinistyczny styl bycia

Nikt Ci nie broni założyć lewackiej telewizji

Gdybym zakładał TV na pewno nie była by ona lewacka, chyba że za lewackie uważać (a tak też można ) katowanie widzów 24/7 Star Treckiem, Babylonem 5 i Battlestar Galacticą
Jander
2008-04-17, 12:32
Nikt Ci nie broni założyć lewackiej telewizji, która dotrze do miliardów ludzi na świecie
Czy jakikolwiek koncern medialny zdecydowałby się na strzał w kolano jakim niewątpliwie by było założenie takiej telewizji, antykorporacyjnej, popierającej związki zawodowe i Hugo Chaveza? Znasz jakiegoś właściciela firmy medialnej z poglądami socjalistycznymi? Ja nie znam.
Jedyną nadzieją na bezstronniczą telewizję(bo wolałbym prezentującą poglądy z różnej półki niż socjalistyczne - czerwona propaganda interesuje mnie tak samo jak liberalna, czyli w ogóle) byłaby telewizja publiczna, dotowana wszak bardziej z podatków niż z reklam. Niestety jak to u nas jest z nią w Polsce - każdy widzi.
Swoją drogą może lewacka telewizja jako konkurencja wobec np. tvn style? "Kultura picia" z prowadzącym Kwaśniewskim, "Rozmowy na podsłuchu" z Oleksym, "Jak nagrywać?" z Michnikiem i Gudzowatym, "Złóż własną ofertę korupcyjną" z Dochnalem, "Kryjemy kolegów" z bohaterami Starachowic, "Świecki raj" czyli dwa tygodnie w komunistycznej enklawie, "Chwały PRLu" z Leszkiem Millerem. Oczywiście to tylko robocze tytuły
pozdrawiam
Shadowrunner
2008-04-30, 20:13
A co myślicie o cyrku związanym z konfliktem między prezydentem a rządem - kolejnym z kolei - ale tym razem wyjątkowym - bo przedmiotem były nominacje (tudzież ich brak) generałów dokonywane przez Prezia RP [zaakceptował tylko 3 z 15]?

Bo ja kaczki kwaczki nienawidzę jak sawszonego szczura... ale... ale - w tym momencie zmuszony jestem przyznać mu rację... Dlaczego? Nie wiem, czy Kaczor-sraczor nie podpisał tych nominacji tylko dlatego żeby dokopać platfusom (co jest w/g mnie jest bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę charakter partii pisanej przez "P") czy dlatego że jest zatroskany stanem polskich sił zbrojnych - ale prawda jest frapująca. W tym karykaturalnym tworze jakim jest dzisiaj Wojsko Polskie jest stanowczo za dużo biurokracji, przerost kadry oficerskiej nad "siłą żywą" i inne patologie które należałoby zlikwidować przy użyciu napalmu Polka jest jednym z niewielu krajów w regionie które posiada tak niesamowicie rozrośniętą kadrę oficerską - szczególnie wyższą - nie wiadomo po co.. Co? Jak nas Ruskie najadą to sztab 100k100 generałów ułoży w czasie nadzwyczajnej burzy mózgów genialny plan obrony który zrealizuje 10k100 żołnierzy? Mamy ponad 80 okrętów i kilkunastu admirałów (fuck, szkoda że jeszcze żadnego arcyadmirała albo "admirała oceanu" żeśmy sobie nie mianowali ), podczas gdy nadbałtyckie państwa skandynawskie mają ich o połowę mniej (tj. okrętów) i jednego, góra paru admirałów + kilku wiceadmirałów. Gdzie tu, k..., rozum - ja się pytam? Taka liczba wyższego dowództwa sił zbrojnych to może była uzasadniona za komuny, gdy mieliśmy jakieś 200 tyś. mięsa armatniego (bo tak w sowieckich planach klasyfikowano wówczas naszych dzielnych obrońców ojczyzny ) ale nie dzisiaj, gdy planuje się redukcje liczebności i pełne uzawodowienie armii (zakładając że do takiego dojdzie, w co czasami powątpiewam).

Tak więc PO płacze, że się ich decyzje ignoruje, ale nikt chyba nie zastanowił się na ile te POowskie decyzje mają wspólnego ze zdrowym rozsądkiem (wiadomość z dzisiejszych Wiadomości TVP: zaledwie 2 kandydatury ze wszystkich 15 przedstawionych dotyczyły ludzi "z terenu " a nie "zza biurka"). Być może prezio to co robi, robi złośliwie - ale chyba dobrze się stało, że ktoś w końcu zwrócił uwagę na ten nadmiar "pagonów" w naszej armii, co nie? Nie wiem co rządzący zrobią z tym problemem - wiem co ja bym zrobił: połowę losowo wybranej generalicji WP ustawił w równym szeregu pod ścianą po czem pociągnał za spust z RPK. Redukcja nadwyżek wyższej kadry oficerskiej gwarantowana
Romulus
2008-04-30, 20:39
Staram się podchodzić do działań prezydenta z rozsądkiem. To trudne, bo go nie lubię. Za kalanie konserwatyzmu, całowanie w tyłek toruńskiego ajatollacha i trzymanie sługusa szmalcownika jako ambasadora w Argentynie. Żenujący mały człowiek, jednym słowem. Ktoś mu się za nisko ukłoni i już się obraża... Nic to, trzeba go znosić do czasu koronacji Donka.

Ale z generałami może mieć trochę racji. Czytałem kiedyś książkę Romana Polko, w której opisywał biurokratów ze Sztabu Generalnego - indolencja, brak inicjatywy, bezmyślna karność, biurokracja, nieznajomość współczesnej doktryny wojennej (sekowanie GROM-u). Jezeli rzeczywiście ci zakwestionowani generałowie to tacy własnie starzy biurokratyczni wyjadacze, którzy obrośli już tłuszczem - to dobrze, że ich prezydent zatrzymał. A przy okazji wbił szpilę Donkowi i spółce. I pewnie ma teraz frajdę. Zasłużoną, być może.
Asuryan
2008-05-01, 03:55
Dodatkowo należałoby się zapytać czy nasz kraj stać na wyższe żołdy, które musiałyby być wypłacane mianowanym. Wyjątkowo więc popieram decyzję P(rezydenta) w tej sprawie.
Shadowrunner
2008-05-01, 10:12
Dodatkowo należałoby się zapytać czy nasz kraj stać na wyższe żołdy, które musiałyby być wypłacane mianowanym. Wyjątkowo więc popieram decyzję P(rezydenta) w tej sprawie.

Oczywiście że stać - PO obetnie podwyżki emerytom, podniesie podatki, znowu podniesie akcyzę - byle paru cfaniaczków w mundurach, ani chybi przydupasów panów ministrów obrony i MSW mogli się cieszyć z gienieralskiej pensji - i będzie nas stać. Bo jak tanie państwo to tanie państwo.
Wulf
2008-05-01, 11:59
1) Obecny Sztab Generalny to podobno banda debili - może więc warto by tam kogoś dokoptowąć kto myśli (a może pośród tych do nominowania był ktoś taki?)? Może... cóż, nie przekonamy się.
2) Czy nie jest tak, że jak się kogoś mianuje, to najczęściej na wakat, bo np jakiś generał odszedł na emeryturę etc? Ano z tego co pamiętam to najczęściej tak się robi. Może więc nie byłoby problemu powiększonych kosztów? Może... cóż, nie przekonamy się.

Ot tak pod rozwagę. Bo mi tam szczerze mówiąc rybcia co robią. I tak ani jednych, ani drugich nie lubię.
BG
2008-05-02, 17:22
W dzisiejszym Teleekspresie powiedzieli, że od grudnia zeszłego roku obowiązuje ustawa utrudniająca rozliczanie sędziów, którzy za PRL-u wydawali wyroki na solidarnościowców, a niedawno sejm orzekł, że zamykanie przeciwników "władzy ludowej" w PRL było zgodne z prawem.
Nie ma co, ładną koalicję mamy...
Moim zdaniem powinno być w ogóle niedopuszczalne, żeby jakikolwiek sędzia, który za PRL-u wydał wyrok skazujący na opozycjonistę, pełnił dalej po 1989 funkcję sędziego i był na wolności.
Ale cóż, widać żyjemy w chorym kraju.
Maeg
2008-05-02, 18:05
Moim zdaniem powinno być w ogóle niedopuszczalne, żeby jakikolwiek sędzia, który za PRL-u wydał wyrok skazujący na opozycjonistę, pełnił dalej po 1989 funkcję sędziego i był na wolności.
Ale cóż, widać żyjemy w chorym kraju.

Nie mogę się zupełnie zgodzić z jednym, dlaczego chcesz od razu ich wsadzać do więzienia? Dla mnie takie postępowanie równa się z tym co oni zrobili. I masz racje żyjemy w chorym kraju, jeśli takie pomysły przychodzą ludziom do głowy.
Jander
2008-05-02, 18:15
Moim zdaniem powinno być w ogóle niedopuszczalne, żeby jakikolwiek sędzia, który za PRL-u wydał wyrok skazujący na opozycjonistę, pełnił dalej po 1989 funkcję sędziego i był na wolności.
Czyli jeśli sędzia w PRLu wydałby wyrok za jazdę po pijanemu na członka Solidarności to nie powinien on być sędzią?
Gdyby nie ten sędzia wydał wyrok za takie czy inne działania przeciw władzy to znalazłby się inny - to nie jest kwestia indywidualna każdego sędziego, tylko całego ówczesnego systemu - należałoby osądzić system, ale nie ludzi. Bo co do sądzenia ludzi za PRL to mam tylko do powiedzenia: "Panie, daj pan spokój..."
pozdrawiam
BG
2008-05-02, 18:56
Nie mogę się zupełnie zgodzić z jednym, dlaczego chcesz od razu ich wsadzać do więzienia?
Dlatego, że oni sami wsadzali do więzienia - tych, którzy na to nie zasługiwali. Skazując ich, wyrządzali im krzywdę.
Dla mnie takie postępowanie równa się z tym co oni zrobili
Klasyczny błąd logiczny - postawienie znaku równości między ukaraniem niewinnego, a ukaraniem winnego za ukaranie niewinnego. Nazywanie czegoś takiego "zniżaniem się do poziomu przestępców" jest kłamstwem i hipokryzją.
Jestem zwolennikiem zasady: "Oko za oko, ząb za ząb".
I masz racje żyjemy w chorym kraju, jeśli takie pomysły przychodzą ludziom do głowy.
Widać w ogóle nie zastanawiasz się nad tym, co piszesz.
Czyli jeśli sędzia w PRLu wydałby wyrok za jazdę po pijanemu na członka Solidarności to nie powinien on być sędzią?
Oczywiście, że skazanie kogoś za jazdę po pijanemu to nie zbrodnia sądowa. Jak w ogóle można zadawać takie głupie pytania? Chodziło mi o wydawanie wyroków za działalność opozycyjną - czy jak to się za PRL-u nazywało, za działania "godzące w interes Polski Ludowej" itd.
Gdyby nie ten sędzia wydał wyrok za takie czy inne działania przeciw władzy to znalazłby się inny - to nie jest kwestia indywidualna każdego sędziego, tylko całego ówczesnego systemu - należałoby osądzić system, ale nie ludzi.
Ten system tworzyli ludzie - więc oceniając ten system, należy automatycznie oceniać ludzi go tworzących.
Oczywiście, że znalazłby się inny sędzia - ale oczywiście najlepiej by było, gdyby żaden sędzia nie zgodził się wydawać wyroków za działalność opozycyjną.
Maeg
2008-05-02, 20:17
@Bernardzie Gui
Nie będę rozbierał twojego wpisu na pojedyncze zdania i na nie odpowiadał, bo to nie ma sensu. (zupełnie mi nie przypomina dyskusji).
Po pierwsze: Nie ma tam żadnego klasycznego błędu logicznego, to tylko moje spojrzenie na sprawę. Naprawdę, nie musisz się starać udowodnić mi, że źle myślę. Bo to Ci się nie uda.
Po drugie: Do swojego rozumowania nie wprowadzasz tzn. czynnika ludzkiego. Nic nie wiesz o kontekście każdego przypadku z osobna. Nie wiesz czy dany sędzia nie miał wyboru, bo dostał dyspozycje z góry, jaki ma być wyrok. Każdą sprawę trzeba rozpatrywać z osobna a ty osądzasz całe środowisko na podstawie tego co usłyszałeś w Teleexpressie. Nie można stawiać znaku równości między sądownictwem teraz a wtedy.
Po trzecie: Od czasu Kodeks Hammurabiego minęło na szczęście dużo czasu i cywilizacja także się rozwinęła. Nie ma już miejsca na tak "prymitywne" (moim zdaniem) sądzenie ludzi. Poza tym jak dobrze kojarzę jesteś katolikiem, tak? Czy to nie kłóci się z naukami twojego kościoła?
Ot taki jest mój pogląd na całą sprawę i próbowanie udowodnienia mi, że nie zastanawiam się nad tym co piszę na nie wiele się zda. Ot taki beton ze mnie.
Romulus
2008-05-02, 21:52
Podłoże ostatniej awanturki:

Uchwała składu 7 sędziów SN z 20 grudnia 2007 r. (sygn. akt I KZP 37/07).
Ze względu na niezamieszczenie w Konstytucji PRL z 1952 r. zakazu tworzenia przepisów karnych z mocą wsteczną (zasady lex retro non agit) oraz brak mechanizmu prawnego umożliwiającego uruchamianie kontroli zgodności przepisów rangi ustawowej z Konstytucją lub z prawem międzynarodowym, a także ze względu na brak regulacji określającej miejsce umów międzynarodowych w krajowym porządku prawnym, sądy orzekające w sprawach karnych o przestępstwa z dekretu Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154) nie były zwolnione z obowiązku stosowania retroaktywnych przepisów karnych rangi ustawowej.

Sądy nie tworzą prawa, tylko je stosują. Oczywiście, wam chodzi o zasadę. O samo sądzenie opozycjonistów za czyny "opozycyjne". Spór o "sądzenie" tych sędziów obecnie dzieli nie tylko polityków, ale i samo środowisko. Ja nie znam żadnego takiego sędziego. Najstarszy, którego znam zaczął sądzić w latach 80-tych i nie nawinął mu się żaden opozycjonista. Osobiście, uważam, że każdy sędzia, czy prokurator, który brał udział w procesach stalinowskich - powinien odejść. Ale akurat tu jest sytuacja prosta: oni już odeszli i nie sądzą, są leciwymi staruszkami. Jeśli jeszcze żyją.

Ci, kórzy sądzili opozycjonistów w okresie stanu wojennego na podstawie w/w dekretu: Sąd Najwyższy zajął w tej sprawie powołane wyżej stanowisko. Jest to wykładnia logiczna i jasna, nie pozostawia wątpliwości.

Pozostaje kwestia zasad: osobistej uczciwości, charakteru, honoru. Wszystkich racjonalistów, którzy postrzegają prawo zgodnie z jego pozytywistyczną wykładnią powołana wyżej uchwała uspokoi. Wynika z niej, że sędziowie ci nie mogli nie stosować tego prawa. Nie mieli zadnego mechanizmu, aby go nie stosować.

Ci, którzy jednak patrzą szerzej (nie zawsze znaczy, że słuszniej, lepiej), stosując powołane wyżej wartości rozstrzygną: ci sędziowie mieli wybór. Lata 80-te to nie stalinizm, już nie zabijano na taką skalę niepokornych. Komunistyczni zbrodniarze zabijali już "tylko" jednostki: Popiełuszko, Pyjas... Zatem ci sędziowie mogli odmówić, odejść. Znaczy: zostaliby wyrzuceni, albo sami byliby represjonowani. Mieli jednak wybór, jak napisał Herbert, była to kwestia smaku.

Truizm: życie nie jest ani czarne ani białe. To znaczy czasami jest, ale na ogół nie.
Jest pewien sędzia w Sądzie Najwyższym. W latach 80-tych sądziła solidarnościowców. Mogła powiedzieć: nie, nie chcę. Mimo to sądziła ich. Sprawa miała być propagandową pokazówką, powazne zarzuty, zagrożone karami do kilkunastu lat więzienia. Jej błyskotliwa analiza faktyczno - prawna sprawiła, że zostali skazani. Ale nie za to o co ich oskarzała władza. Sędzia, trzymając się litery komunistycznego prawa doprowadziła do skazania ich z łagodniejszych kwalifikacji a najsurowszą karą był rok więzienia w zawieszeniu. W trakcie procesu była poddana chamskiej presji, komunistyczny reżim groził jej. Mimo to, dzięki niej ci ludzie wyszli z sali sądowej wolni. Choć skazani. Gdyby odmówiła, być może sprawa trafiłaby do jakiegoś dyspozycyjnego sędziego, który nie certoliłby się i wlepił po 15 lat. Ale dzięki tej kobiecie, ci ludzie wyszli z tego tylko z nieszkodliwymi zarzutami. (i pozbawieni na pewno pięknej legendy ).

Jaką miarą ją zmierzyć? Czy była dyspozycyjnym sędzią? Dla kogoś kto wyznaje zasadę: tak - tak, nie - nie - bez wątpienia ten wyrok byłby hańbą. Mnie jednak taka postawa imponuje. Nie zajmuję tu stanowiska. W PRL- byłem szczeniakiem, w 1989 r. miałem 11 lat. Nie mnie jest rozstrzygać takie dylematy. Na szczęście. Od tamtej pory wiele się zmieniło. Dziś polityk naciskający na sędziego... No, cóż: kazałbym mu sobie wylizać buty, a potem ochroniarze rzuciliby go w najgorszą kałużę przed sądem. Ale to dziś.

Dziś też wiele przepisów mi się nie podoba, nie zgadzam się z nimi. To jednak bez znaczenia. Dopóki nie powezmę wątpliwości, czy są zgodne z konstytucją mam obowiązek jes stosować, w ramach nakreślonych (w moim przypadku) przez art. 53 k.k. Ale co zrobiłbym wtedy, kiedy nie było możliwości skarżenia takiego prawa do TK? Zrezygnowałbym z sądzenia? Sądziłbym jako sędzia dyspozycyjny? Czy byłbym taki jak sędzia w powołanym przykładzie (autentycznym)?
BG
2008-05-02, 22:49
nie musisz się starać udowodnić mi, że źle myślę. Bo to Ci się nie uda.
Dlaczego od razu tak zakładasz?
Przecież jest dość oczywiste, że okrutna kara, która spadła na niewinnego, nie jest tym samym, co tak samo okrutna kara, która dotknęła zasługującego na to człowieka.
Nic nie wiesz o kontekście każdego przypadku z osobna. Nie wiesz czy dany sędzia nie miał wyboru, bo dostał dyspozycje z góry, jaki ma być wyrok.
Skoro dostawał dyspozycje z góry, to po jaką cholerę w ogóle zostawał sędzią? Czy podejmując taką decyzję nie wiedział, w co się pakuje? Że będzie tylko marionetką? No i pytanie, czy po prostu znajdującsię pod presją nie mógł zrezygnować z krzesła sędziowskiego, żeby mieć czyste ręce?
Każdą sprawę trzeba rozpatrywać z osobna a ty osądzasz całe środowisko na podstawie tego co usłyszałeś w Teleexpressie.
Wiesz, w temacie o dekomunizacji wymieniałem już takie przypadki, że sędziowie domagali się wyższych wyroków dla opozycjonistów, niż żądał prokurator. I takich szczególnie surowo powinno się ukarać.
Romulus
2008-05-02, 23:15
A czy nie uważasz, że "czyste ręce" byłyby wówczas rękami Piłata umywającego dłonie? Już w latach 50 sędzią zostawało się z łapanki (jak w tym powiedzeniu: nie matura lecz chęć szczera...). I tym razem bez problemu znalazłby się ktoś z karkiem, który łatwiej zgiąć. 50 lat PRL-u pokazuje, że komuniści raczej nie mieli oporów w ich zginaniu...

Nikogo nie rozgrzeszam. Wskazuję tylko, że łatwiej się ocenia z wyżyn moralnej wyższości, w wolnym kraju, w bezpiecznym domu, kiedy nie musiało się w życiu podejmować decyzji, od których zależało ludzkie życie. Zresztą, patrz mój wpis wyżej.
BG
2008-05-02, 23:22
A czy nie uważasz, że "czyste ręce" byłyby wówczas rękami Piłata umywającego dłonie?
Nie, ponieważ byłoby to po prostu nieprzykładanie ręi do zła. Jest takie powiedzenie, ze "jak będziesz porządny, to będzie o jednego drania mniej". Gdyby wszyscy postępowali tak, że wg tej interpretacji "umywaliby dłonie", to nie miałby kto pracować dla komunistów w ich zbrodniczym procederze.
Już w latach 50 sędzią zostawało się z łapanki
Czyli co, że ktoś mógł zostać sędzią wbrew własnej woli?
(jak w tym powiedzeniu: nie matura lecz chęć szczera...). I
no wiem, ale co innego "chęćszczera", a co innego przymus uczestniczenia w czymś.
Romulus
2008-05-02, 23:40
Jest tak, jak pisałem wcześniej.

Spróbuję to jakoś spointować. Jeśli Sejm uchwali przepisy, ze sędziowie, którzy sądzili opozycjonistów za ich działalność opozycyjną mają odpowiedzieć karnie, to sąd dzisiejszy będzie musiał ich osądzić. Proste.

Jeśli te przepisy wzbudzą wątpliwości u sądu, ze są niekonstytucyjne: zawiesi postępowanie i wystapi do TK o zbadanie ich konstytucyjności. Też proste.

Ale to nie było już takie proste, w okresie o którym dyskutujemy. Bo nie było do kogo wystąpić o coś takiego, nie było żadnego prawnego mechanizmu.

Piszesz, że mogli odejść. Jasne. Cały naród mogł się spakować i wyjechać. Albo prościej: wszyscy mogli się zbuntować i nie pracować dla komunistów. Wtedy na pewno bylibyśmy już w latach 50 tych wolni. Też proste? To koniec dyskusji. Teraz musimy osądzić wszystkich, którzy pracowali w PRL-u. Tym samym przyczyniali się do trwania tego morderczego (nie mam żadnych wątpliwości) ustroju. Bez znaczenia, dlaczego to robili. Ważne, ze utrzymywali ten reżim.

Ja odpadam z dalszej dyskusji. Nie jestem w stanie już napisać nic konstruktywnego w tym temacie.

Ktoś oglądał Donka w tv? Jak wypadł? Ja przespałem orędzie.
Maeg
2008-05-02, 23:43
Ja odpadam z dalszej dyskusji. Nie jestem w stanie już napisać nic konstruktywnego w tym temacie.
Ja też, nie potrafię wytłumaczyć, że łatwo jest mówić, szczególnie po latach. Trudniej było wtedy jeśli miało się rodzinę na utrzymaniu.
Ktoś oglądał Donka w tv?
A było jakieś orędzie? No ładnie, przegapiłem totalnie.
Ł
2008-05-03, 11:41
Co do orędzia to była nawet mała afera, PO wolało wynająć prywatnych producentów niż zlecić produkcje TVP. ; >

Jak OT to OT.

Jestem zwolennikiem zasady: "Oko za oko, ząb za ząb".
JKM by Cię zjechał, wielokrotnie pisał on że to zasada to przejaw myślenia żydowskiego na prawo, tymczasem myślenie cywilizacji europejskiej ma swoją realizacje w prawie rzymskim. Twierdził on że jako ko-liber nie może kierować się tą zasadą bo ostatecznie nie godzi to w dawny reżim ale w prestiż prawa jako prawa i że Ci którzy tak robią wykazują się takim samym myśleniem jak komuniści którzy też jak doszli do władzy zaczeli się mścić (na ziemieństwie, na akowcach itp). Jak się do tego odniesiesz?
Romulus
2008-05-05, 23:23
Alleluja i do przodu - dzięki TVN za Teraz MY!

Dziś przekonałem się, że nie tylko mnie trapił problem wypicia przez Donka i prezia 5 butelek czerwonego wina w trakcie negocjacji w Juracie. Sekielski i Morozowski odtworzyli przy pomocy statystów tą sytuację. Okazało się, że obydwaj - statyści - skończyli po 5 butelkach i 5 godzinach ze średnią 2,5 promila alkoholu i zaburzoną równowagą ruchową i intelektualną

Może Donek i prezio mieli lepsze głowy. Ale daje to pewien pogląd na finał tych negocjacji

Nic dziwnego, że nie wiedzą ani jeden ani drugi, co tak naprawdę uzgodnili...
Shadowrunner
2008-05-06, 11:50
Fuck! A taki fajny program przegapiłem Szkoda że nie ma tego jeszcze na YouTubie Chyba że ma ktoś już jakiś link, bo ja nic nie znalazłem?

Ale coś mi się to wydaje podejrzane że po pięciu butelkach jest aż 2,5 pormila, trochę za dużo, przecież to prawie że dawka śmiertelna dla przeciętnego anglosasa
Romulus
2008-05-06, 16:34
Tu jest link, ale u mnie się nie otwiera.

http://wiadomosci.onet.pl/3466364,relacjetv.html
Shadowrunner
2008-05-07, 14:01
Tu jest link, ale u mnie się nie otwiera.

http://wiadomosci.onet.pl/3466364,relacjetv.html

A bo to jest do tego onetowskiego ustrojostwa, co trzeba mieć jakiś badziewny plugin do lisa.
Poczekam może aż będzie coś na jutubie, bo dla jednego materiału nie będę sobie tym szajsem zaśmiecał przeglądarki.
Caesar
2008-05-08, 11:20
Wolne media nigdy nie istniały Rozumiem, że dla Ciebie Szczerbiec, Krytyka Polityczna, Fakty i Mity, Zły... to są wydawnictwa podziemne, względnie są to media zgodne z linią polityczną wszystkich dotychczasowych rządów? Wolne i niezależne media papierowe istnieją, owszem. Inaczej jest np. z telewizją. Oczywistym jest, że w latach 90. dawano koncesje tylko "kolegom".
Romulus
2008-05-08, 17:39
Tak, jak prywatyzowano po koleżeńsku niektóre firmy itp. Tylko co z tego? Złe firmy upadają, dobre trwają i się rozwijają. A media? Masz ich tyle, że nie ma co biadolić, że są tendencyjne. W zasadzie tendencyjność mediów to dla nich samobójstwo. Mozna się spierać, czy dziś bardziej lubią PO niż PiS. Ja bym przyjął, że PO jest pieszczochem mediów. Gdyby to PiS chciał uchwalić taką ustawę medialną, jak PO to zrobiła to już GW i POLITYKA, TOK FM itp. wołałyby, że nadchodzi kres wolności słowa w Polsce i kaczyzm to nowa odmiana faszyzmu podszytego - a jakże - zaściankowścią, nacjonalizmem (moze słowa antysemityzm nikt by nie użył).

Tymczasem krytykowali rząd bez takiej histerii, jaka towarzyszyła rządom PiS. Gdy MEN ogłosił ograniczenie Gombrowicza w szkole: za czasów PiS licealiści protestowali przeciwko Giertychowi zagrzewani do boju jak pożyteczni idioci przez redaktora Pacewicza i szereg organizacji pozarządowych. Za PO już takiej demonstracji nie było, tak jak okrzyków "Giertych do wora a wór do jeziora". I media tez nie biły na alarm.

Dla mnie problemem nie jest brak obiektywizmu mediów. Czasami jest z tym lepiej, czasami gorzej - ogólnie, nie gorzej niż na świecie. Ja nie mam nic przeciwko temu, że GW jest liberalna, Dziennik centroprawicowy (bo go za to lubię), a Rzepa ultrakonserwatywna czasami. Dla mnie liczy się rzetelność a nie to czy dziennikarze prezentują poglądy swoje, czy też nie.

Rupert Murdoch stworzył potężny koncern mediowy i nikt nie czyni mu zarzutu, że są to media prawicowe. Tak jak CNN, że jest lewicowy. Nikt nie ma pretensji do New York Timesa, czy Washington Post, że mają okręslone preferencje polityczne. Co więcej, te gazety na progu każdej kampanii wyborczej na prezydenta publicznie ogłaszają kogo popierają. Wyobraźcie sobie że w Polsce mamy takie standardy, że Solorz i Walter mówią: w tych wyborach popieramy partię śmaką i owaką!

A mogłoby tak być. Szkoda że nie jest.

Liczy się rzetelność. New York Times mimo popierania Hillary Clinton na prezydenta nie wahał się ujawnić pewnych brudów i kłamstewek z jej życia. To jest zawodowa rzetelność, profesjonalizm. Gdyby tego nie zrobili straciliby wiarygodność jako rzetelni dziennikarze.

Zatem problemem nie jest u nas to, że media kochają bardziej PO niż PiS. Problemem byłoby, gdyby z tej miłości ukrywały fakty niekorzystne dla rządu lub wyolbrzymiały karykaturalnie nielubiane działania PiS, czy też w inny sposób urządzały by nagonki medialne na tą partię.
Caesar
2008-05-09, 12:57
Czy ja gdzieś napisałem, że przeszkadza mi to, że prywatne media nie są obiektywne? Wolność słowa polega na tym, że każda opcja może mieć swoje medium - to oczywiste.
Tak, jak prywatyzowano po koleżeńsku niektóre firmy itp. Tylko co z tego? Złe firmy upadają, dobre trwają i się rozwijają.
Na wolny rynku owszem, ale taki system koncesji jaki mamy daleki jest od wolnego rynku. Chodzi mi właśnie o to, że złe firmy (telewizje) nie upadają, bo państwowi urzędnicy chronią im dupę.

Btw Przypomniało mi się jeszcze, że dużo czasu upłynęło, zanim moglibyśmy nazwać nasz rynek gazetowy wolnym. Przecież na początku lat 90. Gazeta Wyborcza była w zasadzie jedynym prestiżowym dziennkiem mającym odpowiednie zaplecze finansowe. Dodajmy do tego znaczek "Solidarności" w rogu i mamy w zasadzie monopol medialny w rękach Michnika. Nawet Tygodnik Solidarność nie miał szans.
Romulus
2008-05-09, 15:22
Ale gdyby TS otworzył się na kapitał zagraniczny (jak Wyborcza na koncern Cox), to kto wie... Dziś jednak trudno to rozstrzygnąć. Zwłąszcza że do legendy rynku mediów w Polsce przeszła historia, kiedy demokratyczny Adaś M. biegał do ministra, aby przyznać Radio Zet "eksperymentalną" koncesję na nadawanie. Przed innymi stacjami radiowymi. Historię tą powtórzył RAZ w zbiorze "Viagra Mać". Tak że zgadzam się, że początki rynku mediowego w Polsce były zbójeckie. Dzięki także takim ówczesnym autorytetom jak Adam Michnik.
Romulus
2008-06-11, 11:28
W sobotę Wybiórcza ogłosiła, że biedna 14 latka jeździ po szpitalach i nie może legalnie przeprowadzić aborcji bo ciąża jest wynikiem gwałtu. A winni nie są bynajmniej lekarze, ale księża i działaczki ruchów pro life, które jeżdżą za nią i zastraszają i ją, jej rodziców oraz lekarzy. Mimo że aborcja jest dopuszczalna w świetle prawa.

Przeczytałem, krew mnie zalała, rzuciłem wiązanką bluzgów w ścianę, moja ukochana zaproponowała mi zimny prysznic. I całkiem słusznie.

Oto bowiem okazało się, że GAZETA WYBORCZA dopuściła się typowej dla niej, kolejnej manipulacji. W DZIENNIKU przeczytałem bowiem, że wszystko jest na odwrót. Ciąża owszem jest, ale nie wynikiem zgwałcenia, ale dobrowolnego stosunku seksualnego, który dziewczyna odbyła ze swoim kolegą lat 15. Co więcej, ciąży nie chce usuwać dziewczyna, która wysłała nawet smsa do swojej koleżanki, że nie chce tego robić, ale rodzice ją zmuszają. I w końcu działacze pro life, którzy zostali o tym zawiadomieni prawdopodobnie przez nią, chcą jej pomóc.

Dla GAZETY WYBORCZEJ prawda to pojęcie bardzo względne (lepsi wielokrotnie to udowadniali). Dziś wszyscy "na świeżo" moga się o tym przekonać. Ważniejszy jest światopogląd wyznawany przez redakcję i cały ten smrodliwy salon. Prawda? A czym jest prawda - zapytał Piłat.

Interes jest tu chyba prosty: rozpętanie aborcyjnej histerii. Czy jest ona potrzebna? I to kosztem tego dziecka? Bo sprawa już żyje własnym zyciem, Wyborcza szczuje, nie licząc się z prawdą. Internetowe tumany na Onecie wiedzą swoje. Nikogo nie obchodzi, o co chodzi. Ważne aby wywołać kolejną wojnę ideologiczną.

Czy jest ona potrzebna? Już minister Ćwiakalski się wypowiedział na ten temat. Ciekawe, czy rząd jest tak głupi, aby się na to złapać? bo na pewno zbyt tchórzliwy - i tu należy odetchnąć z ulgą.
Jander
2008-06-11, 12:24
Byłbym ostrożny w sądzeniu która gazeta mówi prawdę. GW miała swoich informatorów, Dziennik swoich. Wolę poczekać aż sąd zdecyduje czy był gwałt czy nie.
Shadowrunner
2008-06-11, 14:49
Aborcyjna histeria aborcyjną histerią, ale 15 letnia dziewczyna to na pewno nie jest dobry materiał na matkę. A jakby używali zabezpieczenia to by nie zaciążyła (jeśli to rzeczywiście nie był gwałt)
Jander
2008-06-11, 14:51
Jeśli używaliby zabezpieczenia właściwie, jednak jak widać część młodych ludzi ma z tym problem, a 'wychowanie do życia w rodzinie' temu nie pomaga.
Ł
2008-06-11, 19:37
Jeśli używaliby zabezpieczenia właściwie, jednak jak widać część młodych ludzi ma z tym problem, a 'wychowanie do życia w rodzinie' temu nie pomaga.
Alfabetu i czytania uczymy się na lekcjach języka polskiego a nie 'wychowania do życia w rodzinie'. I to w zupełności wystarczy żeby przeczytać instrukcje obsługi którą masz w każdej paczce prezerwatyw (zakładam że pigułek tymbardziej - nie wiem, nie spożywam). Nawet nie wiem czy tego trzeba - bo tam wszystko jest jeszcze z obrazkami, więc nawet jaskinowiec bo zrozumiał o co kaman.
Romulus
2008-06-11, 20:57
Wracając do tematu, przy okazji awantury o tą dziewczynkę - bezlitośnie wykorzystywaną już zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników aborcji - ze swych dziur wychynęli przerożnej maści "lewicowcy" z posłanką Senyszyn i Napieralskim Zapieralskim na czele. Okazało się, ze wszystkiemu winien jest konkordat. Gdyby nie to już dawno zylibyśmy w raju (europejskim). Rząd milczy jak na razie i nie daje się sprowokować. Moim zdaniem to świadczy o tym, że ktoś tam ma dosyć oleju w głowie by w tą hucpę nie ładować się na całego. Ale zabawa dopiero się rozkręca i to co piszę może już być nieaktualne (stan na godzinę 20.57).

A na paradzie równości już nie było posłanki Senyszyn w skorze, już nie było Grubcia Kalisza pląsającego aż się ziemia trzęsła.
Jander
2008-06-11, 21:31
Niespecjalnie słyszałem, żeby Senyszyn mówiła o tym, jaki to konkordat jest be - słyszałem, że mówiła, że w konkordacie jest zapisane, że będą lekcje religii w szkołach, ale nie precyzują ile i Senyszyn opowiada się, żeby ich było max 3 jednostki lekcyjne na trzy lata, a nie jak teraz - 6 (więcej od biologii, fizyki, chemii, geografii, wosu - przynajmniej w klasie humanistycznej).
Kalisz nie hasał (świętował 200lecie wydziału prawa), ale polska prawica to teraz sobie hasa jak chce i gdyby przeprowadzali egzorcyzmy nad lewicą to bym się nie zdziwił. I też się cieszę, że rządzący nie wpadają teraz na dziwaczne pomysły, chociaż nie wiem czy jeszcze istnieją dziwne pomysły w Polsce... A minister sprawiedliwości powiedział jasno : "Jeśli ciąża Agaty powstała w wyniku czynu prawnie zabronionego i spełnione są wszystkie okoliczności zezwalające na aborcję, niedopuszczenie do zabiegu jest niezgodne z prawem."
pozdrawiam
Ł
2008-06-11, 22:05
Moim zdaniem to świadczy o tym, że ktoś tam ma dosyć oleju w głowie by w tą hucpę nie ładować się na całego.
Owszem rząd PO ma tyle oleju w głowie, ale nie wynika to z niczego innego jak troski o dobro własne. Wystarczy żeby ktokolwiek zaczoł majstrować w temacie aborcji i masowa partia jaką jest PO zaczyna się chwiać (z jednej strony wypowie się Palikot z drugiej Niesioł i mortal kombat gotowy). Dlatego PO konsekwetnie stwierdza że obecna ustawa aborcyjna (jak na warunki kraju zachodniego - dość restrykcyjna) jest dobrym kompromisem. Dla nich rzeczywiście - najlepszym, bo zdejmuje z nich problem zajmowania się ta kwestią i faktycznie chyba najlepiej oddaje nastroje społecznego środka.

A minister sprawiedliwości powiedział jasno : "Jeśli ciąża Agaty powstała w wyniku czynu prawnie zabronionego i spełnione są wszystkie okoliczności zezwalające na aborcję, niedopuszczenie do zabiegu jest niezgodne z prawem."
pozdrawiam
Ta, powiedział jasno... zdanie warunkowe.
Jander
2008-06-11, 22:19
Ta, powiedział jasno... zdanie warunkowe.
Si senior, ale seks z osobą poniżej 15 roku życia jest czynem zabronionym, czy był to gwałt czy nie. Oczywiście nie jestem prawnikiem, ale wg. mnie ta sprawa jest jasna. No ale pożyjemy zobaczymy co z tego wyjdzie.
No a sprawa aborcji chyba żadnej partii rządzącej nigdy nie jest na rękę.
Romulus
2008-06-12, 07:55
A Gaduła Wybiórcza zbiera dziś bęcki za wycieranie się tragedią tej dziewczynki dla załatwienia swoich ideologicznych interesów.

Ciekawe, czy nadal im "nie jest wszystko jedno"? I co to dziś znaczy?

Zgadzam się, że nasz rząd z czystego tchórzostwa nie zabierze się do ruszenia ustawy (anty)aborcyjnej. I bardzo dobrze bo to dobra ustawa. Cokolwiek by nie napisała Wybiórcza.
Ł
2008-06-12, 09:01

Si senior, ale seks z osobą poniżej 15 roku życia jest czynem zabronionym, czy był to gwałt czy nie.
No ale to wynika z kodeksu karnego i ustawy o planowaniu rodziny, więc zdanie Ćwiąkalskiego i jego warunkowość wnoszą do całej sprawy przysłowiowe mniej niż zero. Minister zachował się jak rasowy polityk - odpowiedział, nie mówiąc nic co usatsyfakcjonowało 95% odbiorców jego wypowiedzi.

Naprawdę rozchodzi się o to czy ta 14 nastolatka (swoją drogą wszyscy nazywają ją biedną dziewczynką nieważne czy dziennik czy wyborcza - a nikt nie dopuścił myśli że to może poprostu być mała latawica - nie żeby zmieniało to jej prawa, zwracam uwagę jednak na manipulowanie pewnymi schematami myślowymi czytelnika) chce tej aborcji czy nie. Bo nie jest to jasne. W dodatku do aborcji małoletniej potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego - a tym nie wiadomo znowu kto jest. Dlatego nie dziwię ludziom którzy wykonania aborcji z miejsca odmówili.
Romulus
2008-06-12, 11:48
Zgadzam się w zupełności z przedmówcą Dziewczynka początkowo chciała, potem zmieniała zdanie i trwało to kilka razy. Tymczasem wszyscy już wydali wyrok.

Ćwiąkalski - co by nie mówić o jego udolności - zachował się jak rasowy prawnik i polityk. Przytoczył stan prawny, warunki i zrobił to ostrożnie, nie wdając się w "spór" co do okoliczności.
Shadowrunner
2008-08-11, 19:58
Co sądzicie o dzisiejszej dymisji Władysława Waszczykowskiego (tak się to pisze?)?

Moim zdaniem bardzo niesprawiedliwie premier Doda-Elektroda potraktował swojego podopiecznego

Koleś powiedział parę słów prawdy (bodajże o tym że większość polaków i tak nie chce tarczy to PO nic nie straci jak jej nie będzie, że Condi [sekretarz stanu USA] niedługo będzie uczyć studentów, buszu pobierać pensję dla sprzedawców używanych samochodów itp.) a ta banda estabiliszmentowych hien rzuciła mu się do gardła bo pozwolił sobie na chwilę słabości

Osobiście rzygać mi się chcę jak widzę ten chór klakierów w jednym i tym samym tonie potępia gościa i straszy trybunałem stanu (PiSiury). Od kiedy to prawda zasługuje na trybunał stanu?
Romulus
2008-08-11, 21:29
Są prawdy, których nie mówi się głośno - przynajmniej dopóki są "świeże". Najwyżej po latach można je opisać w pamiętnikach, a i to nie wszystkie.

Ten człowiek był członkiem korpusu dyplomatycznego, urzednikiem państwowym. Uczestniczył w wielu spotkaniach politycznych, na których nieformalnie rozpatrywano różne scenariusze: i mądre i głupie. A kiedy stracił zaufanie swoich szefów pobiegł do gazet i na nich naskarżył. W każdym kraju, które przestrzega jakichś standardów, takie zachowanie to totalny obciach, zwłaszcza w służbie dyplomatycznej.

Koleś przekreślił swoją przeszłą i przyszłą karierę. Jest już skończony - bo nikt mu nie zaufa. I bardzo dobrze. Takich ludzi się trzeba pozbywać. Matko, takich dyplomatów mamy? To jest już zgroza!

A to co powiedział: też mi odkrywcze. Wystarczyło gazety poczytac. Co bystrzejsi dziennikarze już dawno rozpracowali gierki wokół tarczy Donka i Ynteligenta z Żoliborza. A on to tylko potwierdził dokonując samobójstwa zawodowego. Ale pewnie Prezio go przygarnie. W Pałacu Prezydenckim Waszczykowski będzie się czuł jak ryba w wodzie, bo tam pełno takich "profesjonalistów".
Romulus
2008-09-12, 13:52
Wreszcie jakaś naprawdę dobra wiadomość z magla politycznego.

Okazało się, że są w tym rządzie jacyś cwaniacy i może nie przejdzie on do historii jako towarzystwo nic - nierobienia Donka Kandydata Na Prezydenta.

Jako może niektórym wiadomo rząd chce radykalnego ograniczenia tzw. emerytur pomostowych, czyli po prostu wcześniejszych emerytur. Oczywiste jest, iż żadna grupa społeczna nie zrezygnuje dobrowolnie z przywilejów emerytalnych. Dobro wspólne to dla związków zawodowych pojęcie, które jest niezrozumiałe i reagują na nie agresją. Bo liczy się tylko dobro własnej korporacji zawodowej a dobro państwa jako ogółu... to dobre dla frajerów.

Poza tym było jeszcze weto prezydenta, który kocha państwo solidarne nawet, gdyby miało iść na dno.

Rząd jednak poszperał w przepisach i znalazł na to sposób. Prosty. Z końcem grudnia 2008 r. traci moc ustawa o pomostówkach. Jeśli Sejm do tego czasu nie przyjmie nowej, wcześniejszych emerytur nie będzie miał nikt. Zatem rząd puścił do Sejmu swój projekt, który z kilku milionów uprawnionych do emerytur wczesniejszych, prawo to pozostawi tylko 200 tysiącom. Dla mnie i tak dużo, ale przyjmuję, ze są zawody, gdzie takie pomostówki sa potrzebne.

Normalnie doszłoby do tego, że PiS by zawył z wściekłości, prezydent wyskoczyłby z orędziem do narodu oraz zawetował ustawę. Jednak poza wyciem nie może zrobić niczego. Bo jeśli zawetuje rządowy projekt, co do którego jest zgoda w koalicji, który ogranicza radykalnie pomostówki, to od 1 stycznia 2009 r. na wcześniejszą emeryturę nie przeszedłby nikt. Czy mu się to podoba czy nie musi to podpisać. Podobnie, jak PiS nie może skakać za bardzo w Sejmie, zresztą parobki z PSL też.

Prosze, kto by się spodziewał po Donaldu Tusku, że w taki ładny sposób przeforsuje - jakby nie patrzeć - małą rewolucję w ubezpieczeniach społecznych. Goguś, ale czasami potrafi być sprytny. Szkoda, że nie cały czas.
Shadowrunner
2008-09-16, 16:14
A zaraz, zaraz - czy wy przypadkiem, pracownicy wymiaru sprawiedliwości to też przypadkiem nie posiadacie tego przywileju pomostówek i wcześniejszej emerytury? Bo jeśli tak - a wydaje mi się że tak jest - to nie rozumiem twojego oburzenia na te przywileje? Może w ramach oszczędności dla dobra tego "dobra publicznego" sami sobie wydłużycie okres pracy do 60-70 lat, co obłudnicy

Bo coś mi się wydaje Romulusie, że drzazgę w cudzym oku upatrujesz, a belki we własnym nie widzisz
Romulus
2008-09-16, 18:13
Nie ma żadnych pomostówek dla sędziów. Są te same zasady przejścia "na emeryturę", jak w innych branżach, tyle że reguluje to ustawa o ustroju sądów powszechnych: 60 lat dla kobitek, 65 dla chłopów. ewentualnie, w przypadku szczególnych względów, okresy te można skrócić o 5 lat dla każdej płci, np. w przypadku podupadnięcia na zdrowiu. Ale statystyki wskazują, że bardzo mało takich wcześniejszych emerytur jest przydzielanych. Zresztą, droga po nie jest usłana kolcami (ze trzech konsyliów lekarskich potrzeba). Zatem - mogą zabierać i tak nikt tego nie odczuje. A ja jestem zwolennikiem ograniczania przywilejów emerytalnych dla wszystkich, nie wyłączając mojej grupy zawodowej.

Odrębna regulacja emerytur sędziowskich wynika także z tego, iż wysokość "emerytury" jest ustalana procentowo w stosunku do ostatniego wynagrodzenia. To zresztą nie jest tak naprawdę emerytura. Fachowo nazywa się to "stan spoczynku". Uzależnienie wysokości wynagrodzenia w stanie spoczynku od ostatniego wynagrodzenia w czasie pełnienia służby wynika z kolei z faktu, że sędzia nie może nigdzie sobie dorobić. Ewentualnie jako wykładowca. W każdym innym wypadku gdy chce sobie dorobić musi mieć zgodę prezesa sądu okręgowego, który bez podania przyczyn może tej zgody nie udzielić.

Jedynym tak naprawdę przywilejem sędziów jest fakt, że są zwolnieni z płacenia składek na ubezpieczenia społeczne (stąd nie mają emerytury tylko stan spoczynku i odrębną regulację ustawową). To jeden z głupszych pomysłów ustawodawcy polskiego. Ja osobiście uważam, że nie ma żadnych przeciwwskazań dla płacenia przez sędziów składki na ubezpieczenia społeczne.

Skąd się ten przywilej wziął? Po pierwsze jest reliktem realnego socjalizmu (kocham ten zwrot).
Po drugie, wynika z lenistwa i typowego dla polityków kunktatorstwa. Swego czasu "przywilej" ten był wymówką, aby sędziom nie podnosić wynagrodzeń. Dlatego w ten sposób sztucznie je napompowano zwalniając od płacenia składek. Nasz ustawodawca jednak tego nie zmieni. Nie dlatego, że nie chce. Doprowadziłoby to bowiem do tego, że wynagrodzenie przysługujące sędziemu byłoby niższe niż średnia krajowa
Początkujący sędzia zarabia obecnie 3200 zł netto miesięcznie. Po 4 latach wynagrodzenie to dochodzi do 4.000 netto. I w zasadzie potem rośnie już tylko w miarę tzw. wysługi lat. Dla przykładu: asystent radcy prawnego w dużym mieście (niekoniecznie w Warszawie) we w miarę renomowanej kancelarii posiadający "tylko" wykształcenie prawnicze i jakąś tam praktykę zarabia do 5.000 zł netto (podaję za moim przyjacielem, który był ze mną na aplikacji, ale zrezygnował, bo w kancelarii zarabia jako asystent adwokata tyle ile sędzia sądu apelacyjnego, ma 29 lat).

Odebranie tego "przywileju" doprowadziłoby do tego, że zawód sędziowski - już dziś najgorzej opłacany ze wszystkich zawodów prawniczych (mimo gehenny, którą trzeba przejść) - spadłby poziomem, gdzieś do wysokości pensji urzędnika średniego szczebla w urzędzie miejskim w Warszawie).

Żeby było jasne, jestem zwolennikiem drastycznego ograniczenia przywilejów korporacyjnych w zamian za jasny i przejrzysty system wynagradzania. Ale w tym przypadku moje chcenie nie ma znaczenia, bo skończyłoby się międzynarodowym skandalem. Nieudolny rząd Donalda Tuska nie przyznaje się do tego, że w sprawie wynagrodzeń sędziowskich dostał już dwie połajanki z Brukseli (media też o tym milczą, bo kochają Donka).

Anegdota - niestety, z życia wzięta: przychodzi sędzia do sklepu kupić sobie kuchenkę. Nic wielkiego, zwykły Mastercook, 4 palniki i piekarnik elektryczny z zegarem. Cena: 900 zł. Chce na raty. Pani pisze coś w komputerze (wklepuje dane do programu sprawdzającego zdolność kredytową). Odpowiedź: brak zdolności kredytowej Dopiero zaświadczenie o zarobkach żony (która też jest sędzią) ratuje sytuację

Kredyt hipoteczny: owszem, rata w wysokości jednej pensji (słaba wiarygodność kredytowa, mimo że małżonkowie nie mają zadłużenia, poza spłacaną na raty kuchenką)
Ot i smutna prawda o rzeczywistości finansowej sędziego w Polsce.
Romulus
2008-10-08, 12:36
Pogadam znowu sam do siebie, ale nie chcę piłki nożnej polityką zaśmiecać. I bez niej tam kupa brudu zalega.

Patrząc na tą nieszczęsną awanturę wokół PZPN, nie sposób po niej dalej szacunkiem darzyć tego rządu. Wszczęli wojenkę i ją przegrali równie łatwo jak rozpoczęli. Przegrali ją na własne życzenie udowadniając, że nadają się tylko do błyskania zębami w telewizji i czytania sondaży. Najsmutniejsze jest to, że właśnie zgodnie z sondażami, większość ankietowanych była za tym, aby w imię wyczyszczenia piłkarskiego podwórka, zaryzykować nawet poświęcenie ME lub Euro. A może Donkowi i pozostałym trzęsityłkom zabrakło odwagi, aby uwierzyć w te sondaże?

Nie trzeba było (poza tym) za dużo wyobraźni, aby przewidzieć to, co zrobi lub czym zagrozi FIFA, i/lub UEFA. Mimo to wszczęli swoją małą wojenkę i potem dali się przyłapać z opuszczonymi gaciami w krzakach. I dali dyla do domu. Po tej awanturze, gdyby premier miał dość jaj, to zdymisjonowałby Drzewieckiego. Ośmieszyli Polskę na arenie międzynarodowej. Jeden z komentatorów przytomnie zauważył, że jeśli nie mogą dać sobie rady z PZPN-em i stojącymi za nim organizacjami międzynarodowymi, to jak sobie dadzą radę z Rosją, Gazpromem, czy twardymi starciami w Unii Europejskiej?

Też się zaczynam zastanawiać. Najgorsze jest to, że nie ma na scenie politycznej alternatywy dla tej bandy żałosnych niedojd. W następnych wyborach będę musiał oddać głos nieważny. Bo prędzej sobie ręce obetnę niż ponownie na PO zagłosuję. PiS nie wchodzi w grę, a reszta - póki co - nie liczy się wcale.
Mag_Droon
2008-10-08, 12:54
romulus, zawsze bedzie jeszcze Partia Kobiet. Ja i tak jestem juz feminista, wiec tak wlasciwie to jest to dla mnie do przyjecia.
Co wiecej ich plakaty wyborcze byly w ostatniej kampanii najatrakcyjniejsze.
Gorzej nie bedzie, czas na zmiane.
Shadowrunner
2008-10-08, 14:21
Co wiecej ich plakaty wyborcze byly w ostatniej kampanii najatrakcyjniejsze.

Też jestem zwolennikiem oglądania gołych lasek na plakatach wyborczych zamiast spasionych mord tłustych wieprzy o 3 podbródkach, które te świnie wyhodowały sobie na poselskich "dietach".

A wracając do PZPRu... tnz. PZPNu,

A czegoż więcej można się było spodziewać po platfusach - przecież to jest partia od dobrego wyglądania na takiej samej zasadzie jak dawna AWS i obecny Pi S partią od rozpierdalania wszystkiego co się da, zaś SLD od mydlenia oczu wyborcom i leceniu w wała.
W tej materii musiałaby się dokonać całkowita wymiana gremium politycznego żeby coś się zmieniło - ale podejrzewam że wtedy też byś się Romulusie boczył i strzelał fochy bo oznaczałoby to wejście do sejmu jakiś partii radykalnych Więc znowu nie rozumiem czemu marudzisz - ora et labora

I jeszcze jedna sprawa - obie strony tego sporu - i rząd i PZPN należałoby solidnie wystrzelać po pyskach za stworzenie patowej sytuacji i zaognianie sytuacji. PZPN nie miał prawa podważać wyroku niezawisłej instytucji sądowej jaką była "arbitrażówka" zaś rząd nie miał prawa odwoływać zarządu PZPN bo to nie leży w gestii kuratora rządowego. W dodatku na szczególnie potępienie zasługuje obłuda z jaką te gacki i menele od brandzlowania piłki bronią same siebie - że oni niby są "demokratycznie wybierani".
Sory - ale demokratycznie to oni są wybierani w takim samym stopniu w jakim jest rząd - czyli co najmniej dyskusyjnie, a najwyżej: "z wysokim współczynnikiem pośredniości", że tak to określę... więc co oni mydlą ludziom oczy demokracją, to jest jakaś k...a kpina

Zgadzam się, że rząd robiąc takie lawiracje jakich świadkami byliśmy postąpił gorzej niż tchórzliwa dziwka, ładne oczy to nie wszystko - a teraz tylko już to im pozostało, bo honoru to już na pewno nie mają ani krzty...

I też jestem zwolennikiem poświęcenia wielu rzeczy w zamian za wycięcie raka w polskiej piłce. Ten wrzód trzeba wypalić laserem, nawet jeśli mielibyśmy utracić MŚ albo i organizację Euro (chociaż tego podobno już nie mozna nam zrobić) - ale widać że nic takiego nie nastąpi - należy to więc tym leserom rządowym zapamiętać na przyszłość i wytykać za każdym razem, gdy znowu zaczną mówić o szumnych planach naprawy polskiej piłki
Mag_Droon
2008-10-08, 22:42
Miałem dziś przyjemność / przykrość / osobliwość posłuchać wystąpień pana posła Palikota. Nie wiem tylko czy temu człowiekowi płacą za te pierdoły, które on opowiada?
Zachowuje się jakby zamiast kamer widział demony, które starają się go osaczyć, wali na prawo i lewo chore teksty, przynosi do studio łeb świni ... Insynuacje o zamachu na Drzewieckiego, kochankach Blattera ... minął dno i mknie do jądra ziemi.
Kiedyś jeszcze zatrzymywał się jednak a dziś popłynął. Nie wiem czy PO powinno pozwalać na jego wystąpienia. Być może łapią jakieś punkty ale chyba wśród dawnego elektoratu Samoobrony, chyba, że taki jest plan.....
Romulus
2008-10-08, 22:47
Palikot to koleś któremu wolno mówić to, czego Donkowi nie przystoi i ma na to przyzwolenie. Naród nasz pisiorów nie lubi a takie podśmiechujki Palikota to miód na serce dla tych wszystkich prostych ludzi, dla których dowalanie Kaczorom to sens życia, nawet jeśli go nie rozumieją...

Też pisiorów nie lubię, ale takie pogwarki, jakie urządza Palikot (chłop wykształcony, obyty i bogaty - więc robi to po prostu bo taka mu przypadła rola w rydwanie Donka) dystansują mnie również do tego rządu. W ten sam sposób, w jaki odstręcza mnie od nich ich własne śmierdzące nieróbstwo i tchórzostwo. Od złych decyzji jest gorszy tylko ich brak.
Mag_Droon
2008-10-08, 22:53
BRAK to słowo, które wspaniale opisuje działania tego rządu, o włos wyprzedza DEKLARACJE i PROJEKTY. Massakra, dobrze, że nie są opresywni obyczajowo bo bym spalił następną kartę wyborczą, ale na szczęście tak jeszcze tylko 2 lata - potem Donek na prezia a rząd Schetyny? gorączkowo będzie płodził reformy potworki aby tylko ugłaskać przez rok wyborców przed wyborami parlamentarnymi.
Tak na serio to marne perspektywy, marne.
Mag_Droon
2008-10-13, 12:07
http://wyborcza.pl/1,7547...ze_wrocic_.html
Hmm, moze nasz kraj ma jednak przed soba jakas przyszlosc. Pozycja nr. 3 to lek na ma dusze umeczona.
To jeszcze nie jest wiele, ale to juz oznacza, ze duza czesc ludzi mysli do przodu a nie kategoriami PeGieeRow.
Troche zadziwil mnie Donek na drugim, no ale jesli "Atrakcyjny Kazimierz" prowadzi w rankingu, to Doniu pasuje na drugie miejsce.
Romulus
2008-10-13, 12:34
Donek Chciałbym-Ale-Boję-Się-Co-Sondaże-Na-To-Powiedzą - mógłby wypaść z tej listy. Taki sobie z niego premier, mimo całej sympatii mojej dla jego sympatyczności. Rządzenie poprzez unikanie działań to nie jest coś za co poprę go w wyborach prezydenckich. Wcale go nie poprę. Atrakcyjny Kazimierz - taki sam: dużo gadania a efekty mierne. Balcerowicz jawi mi się w tym towarzystwie najciekawiej. Nie jest to człowiek, który boi się podejmowania trudnych, ale potrzebnych decyzji. Gdyby nie Filipińczyk dawno mielibyśmy już podatek liniowy, dzięki Balcerowiczowi.

Zobaczymy co przyniesie na żałosna rewolucja legislacyjna. Jest pośród tego zadrukowanego papieru kilka ciekawych zmian. Rewolucja to duże słowo, ale na pewno byłby to spory krok do przodu i to w dobrym kierunku. Zniesienie emerytur pomostowych - jeśli nie spękają się prezydenta, który grozi wetem, to dzięki temu wetu od 2009 r. może własnie wcale nie być pomostówek Zmiany w prawie budowlanym wywracające do góry procedurę przyznawania pozwoleń na budowę to również promyk nadziei. Ale ucieszę się dopiero, kiedy zobaczę wydrukowane w Dzienniku Ustaw.

Póki co Donek i Mały Prezydent bawią się bardzo brzydko i żenująco. Dwóch zbyt ambitnych i zadufanych w sobie facetów, dwa koguciki i małe samce alfa, które chcą pokazać wszystkim, że mają dłuższe, niż przeciwnik, penisy. Skończy się to wstydem międzynarodowym, albo żenującą porażką któregoś z nich. Nawet nie mam siły się śmiać.

Strona 1 z 31, 2, 3

Powiązane wątki

Siergiej Łukjanienko
Wolność
John Ronald Reuel Tolkien
Egipt
ME 2008
Salwador
Głosy w eterze
Technologie
I niech się Einstein w krzaki schowa!
Francja
Konserwatywny liberalizm
Huumoooooor :P
Wszystko o dziewczynach
Czytać do końca czy nie?
Co nas czeka...
Zbiór postów z for internetowych ## Indeks
Odnośniki,